Menopauza menopauzą a bzdury bzdurami

szydlo-150828-1100550

Nie mówię, że jestem w jakiś szczególny sposób skonsternowany nadaktywnością pani Szydło, bo rozumiem, że kobiety z posuniętą menopauzą muszą się czymś zająć, żeby do reszty nie zbzikować. Mogę się oczywiście mylić, dlatego proszę tutejsze Bywalczynie, o ewentualną korektę mojej diagnozy.

Menopauza menopauzą, a bzdury bzdurami.

Chodzi o to mianowicie, że nie za bardzo rozumiem cierpkich uwag owej Szydło w stosunku o Kopacz, a zwłaszcza nie rozumiem sentencji takiej oto, że – tu cytuję – Dla rządu liczy się wyłącznie kampania, niech się wreszcie wezmą do pracy!”.

To, że rząd pracuje ostatnio w dość specyficzny sposób nie ulega wątpliwości, to że pani Kopacz to nie premier z mojej bajki, a może właśnie z bajki, tyle że wrednie nieporadnej, to też raczej nie ulega wątpliwości. No, ale na boga, Szydło-premier, to już postać nie z bajki tylko z jakiego pijackiego delirium tremens.

Więc niech nie strofuje Kopaczowej, tylko stanie przed lustrem i popatrzy na siebie. Wiem, będzie odruch wymiotny, ale proszę być dzielną pani Beato!

Idąc dalej…

Wiem i pewien jestem, że dla rządu kampania się liczy, bo byłoby dziwne gdyby było inaczej, tyle że dziwnym jest też, iż fakt ten wytyka baba, która też na całego prowadzi kampanię. Ba, prowadzi ją nieustannie, nachalnie, żeby nie powiedzieć agresywnie i bez opamiętania, bo w przeciwieństwie do Kopaczowej kompletnie nie ma nic innego do roboty.

Jedyne sensowne zajęcie które w tej chwili całe to towarzystwo ma, to pomarzyć o tym, co to będzie jak tę władzę zdobędą. A jeśli ją faktycznie zdobędą, to łatwo przewidzieć ciąg dalszy, bo już raz władzę przelotnie mieli i wiemy przeto na co ich stać.

Szydłowej więc wyjątkowo łatwo przychodzi wałęsanie się po kraju i ględzenie od rzeczy jak to będzie cudownie, jak to będzie bezpiecznie i kolorowo. Chuja będzie!

Wasza władza pani Beato kochana, będzie poległa na niekończącej się kampanii, a w związku z tym wy też nie będziecie mieli czasu na wzięcie się do pracy. Jedyna gałąź gospodarki jaka będzie się rozwijała i to chyba dynamicznie, to przemysł pogardy, oparty na niekończących się śledztwach, komisjach, dochodzeniach, rozliczeniach, ściganiach, linczowaniach i opluwaniach.

I to dobra na swój sposób wiadomość, bo po pierwsze w tym jesteście mistrzami, a po drugie zajmując się przemysłem pogardy, nie będziecie mieli czasu na inne działy gospodarki.

Być może nic w znaczący sposób nie zepsujecie.

Na to właśnie liczę, podobnie jak liczę na to, że ten cywilizacyjny eksperyment potrwa nie dłużej niż kolejne dwa lata, bo uwikłani w kłótnie, podgryzania i prowokacje, dacie dupy pokazowo tak jak już dawaliście, a jedynym ratunkiem będzie pokazowy wasz odstrzał.

Dlaczego upieram się przy dwóch latach? Bo mniej więcej tyle czasu powinno PiS zająć dopadnięcie i wysłanie na gilotynę Tuska i jego najbliższej drużyny odpowiedzialnej za wszystkie cierpienia i zniewagi jaki przez lata musiał znosić Kaczyński i jego kompanii.

Potem, kiedy nachłepczą się już tej krwi do woli i pod korek, może być rzeczywiście groźnie, bo jak zabraknie zdrajców i morderców ze świecznika, mogą się zacząć zabierać do nas, w pierwszej kolejności tych, co tych zdrajców i morderców wybierali.

Ale podkreślam, jestem optymistą i sądzę, że nie dotrwają jednak do tego momentu. A gdyby nawet, no to po co mamy w piwnicach kosy i maczety? Po to, żeby je wreszcie użyć!