Może to być najwybitniejsza rola aktorki Dykiel

dykiel-150901-1100550

Zastanawiam się cóż stało się Bożenie Dykiel. Jaka choroba ją dopadła, jaki wirus zżera jej organizm? Kiedyś niezła aktorka i postać o w zasadzie cywilizowanych poglądach, nagle stała się gorącą orędowniczką pispaństwa. Z zupełnie dla mnie niezrozumiałych powodów, poszła w ślady swych nawiedzonych kolegów oraz koleżanek.

Rozumiem oczywiście, że pesel ma swoje prawa, ale zawsze można próbować go jakoś obejść (i nie chodzi tylko o operację plastyczną), a nie bezwolnie poddawać się jego dyktatowi i to jeszcze w najgorszym wydaniu.

URODZINY B&B CLINIC
Jak się ma 67 lat, to naprawdę nie za bardzo jest się czego bać, bo człowiek już nic nie musi …

Otóż ta Bożena Dykiel zupełnie dla mnie niespodziewanie, stała się ulubienicą i gwiazdą różnych szczujnych prawicowych portali, które dyktują jej co ma mówić, a ona chętnie powtarza.

O genialności i niezwykłym czarze osobistym pana prezydenta („nie jest śpiącym borsukiem”), o zniewoleniu narodu przez krwiopijców z PO, o parszywym losie emigrantów, którzy ponoć siłą na poniewierkę z ojczyzny zostali wypędzeni i teraz głodem przymierają, nie mając za co wracać do ukochanej ojczyzny, za chwilę w przebudowie i odbudowie. I wreszcie o wielkich nadziejach jakie wiąże  ona, Bożena Dykiel aktorka, z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Nadziejami na to, że będzie lepiej, po polsku, godnie i sprawiedliwie. Nic oryginalnego w sumie, no ale właśnie tak się tej pani coś z głową porobiło.

Pani Bożena na wszelki wypadek deklaruje, że broń panie boże, nie jest zwolenniczką PiS, ale myślę, że to zbyt daleko jednak posunięta ostrożność. Jak się ma 67 lat, to naprawdę nie za bardzo jest się czego bać, bo człowiek już nic nie musi a wszyscy mogą panią w dupę pocałować.

Ja rozumiem, że nie ma grantów ani konfitur bez należytej przynależności, ale po pierwsze, co za cham pani te dotychczasowe konfitury odebrał, a po drugie co za oszust obiecał pani jakieś nowe i słodsze, skoro takie bzdety pani wygaduje?

A może chodzi tylko o zwykłą przyjemność paplania ozorem? Bo jak mawiał Jepp Gambardella, bohater filmu „Wielkie piękno” – „Mam 64 lata, i nie mam już czasu ani ochoty na robienie czegoś co nie sprawia mi przyjemności”. Pani Bożenie Dykiel ewidentnie przyjemność sprawia wygadywanie bredni na zawołanie. Ostatecznie to aktorka, w nie takie role się już wcielała.