Jak Kraśnik przykład daje

No, jest to jakiś pomysł. Tak prosty i oczywisty, że aż dziwne, że nikt do tej pory na to nie wpadł, a może wpadł, tylko się nie pochwalił, albo my przegapiliśmy. Przenosimy się przeto na moment do Kraśnika, gdzie bogobojny i bogolubny radny (tak, tak, z PiS, bo jakże by inaczej) zażądał zorganizowania specjalnej kościelnej linii autobusowej.

Chodzi o to, by autobusy kursował regularnie na określonej i naznaczonej kościołami trasie, a rozkład jazdy był dostosowany do godzin rozpoczynających się mszy. Prawda, że genialnie proste? I jakie chwytliwe!

Teraz piłka jest na boisku magistratu i to on ma problem. Ulegnie – narazi sie na śmieszność i darcie łacha, odmówi – narazi się na joby i oskarżenia o zoologiczną wrogość do kościoła katolickiego, wiary i ludzi tej wiary. I jak myślicie, co zrobi magistrat?

Pisradny Maniek Tracz, pomysłodawca mszalnej linii, jest z siebie i ze swojego pomysłu zadowolony i twierdzi, że obowiązkiem miasta jest dbanie o interesy ludzi wierzących, bo to przygniatająca większość społeczeństwa.

Przede wszystkim jednak chodzi o interesy ludzi nie pierwszej świeżości, nie ukrywajmy głównej klienteli kościołów, oraz – co o wiele istotniejsze – na karcie do głosowania potrafiących stawiać krzyżyk tylko przy PiS. Jak myślicie, czy nie zagłosują na partię która za friko podwiezie ich pod drzwi kościoła, a na dodatek jeszcze gratis?

Niestety, próba wynegocjowania tego, by za linię zapłacił kościół, któremu tak zależy na zatrzymaniu odpływającej klienteli, spełzła na niczym. Bo po pierwsze, tego typu propozycje to objaw urzędniczej impertynencji, a po drugie kościół jak wiadomo to uboga instytucja, uboga ubogością jego klienteli i nie stać jej na utrzymywanie linii autobusowych. Miasta też zresztą nie stać, bo kasa świeci wyjątkowymi pustkami, ale to problem miasta, nie kościoła. Mają łeb, niech myślą.

Radny Maniek idzie też dalej, bowiem proponuje – ma gość wyobraźnie – aby w autobusach obsługujących tę nową linię (a nie ma wątpliwości iż ta powstanie) na stałe było włączone Radio Maryja, a obok numeru linii był również znak krzyża, by łatwiej linię rozpoznać. Zakłada bowiem, że autobusy tej linii będą miały pierwszeństwo na wszystkich skrzyżowaniach, acz nie wiadomo na razie jak to pierwszeństwo wyegzekwować. Narada przedstawicieli policji, straży miejskiej oraz rady parafialnej ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Panie i Panowie, trzymamy kciuki za innowacyjny Kraśnik.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Jak Kraśnik przykład daje

  1. Biedny ukrzyżowany kraj, biedne ukrzyżowane miasta, biedne ukrzyżowane wsie. Czy ludzie w tym biednym ukrzyżowanym zakątku świata ogarną się, czy też będą robić za eksponaty w muzeum osobliwości, chętnie odwiedzanym przez szczęśliwych emigrantów?

  2. Co to znaczy jedna kościelna linia autobusowa w porównaniu z dwoma tysiącami lat gnębienia ludzkości … i jak to powiedział znany biznesmen z Torunia ,, W głupocie i ciemnocie , żyje się w szczęściu i cnocie ”

  3. Komplikuje sobie bogobojne życie ten rajca z tartaku. O wiele łatwiej przeprowadzić się do świątyni na stałe i nigdy z niej nie wychodzić. Wystarczy tam zainstalować sracz, natrysk czy inny bidet i mieszkać wspólnie z bogiem jeszcze za życia non stop. Bez przeszkód można wtedy wydzierać mordę do bohomazów, relikwii i ciosanych kamieni,
    Aż bóg usatysfakcjonowany w odpowiedzi przeciągiem zawyje.

  4. Proponuję rozszerzyć pomysł nawiedzonego radnego o:
    Darmowe przeloty do Watykanu w celu ucałowania tłustej, katolickiej łapy!
    Wahadłowe i darmowe połączenia kolejowe z miejscami ” świntymi” w obrębie kraju, Takimi jak: Częstochowa, Licheń, Świebodzin, Kalwarie…. W razie stwierdzenia cudów – uruchomić rezerwy zabezpieczone w tym celu!
    Codzienne połączenia autokarowe, z kapelanem w zestawie – do Torunia, w celu złożenia ” co łaska ” oraz pokłonu do kolan – przed ojcemdoktorem sromotnikiem! Itd, itp…Autokar dyżurny w każdej gminie!
    Stanisław

  5. W sumie pomysł nie jest taki zły. Po co tworzyć sztuczne linie autobusowe, skoro można robić naturalne linie celowe? Linia celowa zatrzymująca się przed kinami, linia celowa zatrzymująca się przed sklepami, kinami, dyskotekami, dworcami. Lotniskami nawet. Człowiek nie myśli jak dojechać do kina, tylko wsiada w „kinówkę” i dojedzie.
    Chociaż linia „kościelna” to faktycznie nadużycie. Kościoły za gęsto porosły.

  6. Nie ekscytujcie się tak. Pro-kościelni mają swoje pięć minut, to korzystają. Trzeba kilkanaście lat poczekać aż im się przeje. W takiej Irlandii już jest po ptokach i KK zdecydowanie jest już na kursie wstecznym. Przesilenie nastąpiło parę lat temu po publikacji raportów o SKALI nadużyć seksualnych, niedawno doszło do tego, że jakiś podpity koleś nakładł po pysku emerytowanemu biskupowi, który spokojnie jechał sobie pociągiem.
    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/religion-and-beliefs/retired-bishop-assaulted-by-drunken-passenger-on-train-1.2339444
    Jak to było w piosence Osieckiej: „za dzień, może dwa, choć nie dziś…” 🙂

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s