Jak Kraśnik przykład daje

krasnik-150903-1100550

No, jest to jakiś pomysł. Tak prosty i oczywisty, że aż dziwne, że nikt do tej pory na to nie wpadł, a może wpadł, tylko się nie pochwalił, albo my przegapiliśmy. Przenosimy się przeto na moment do Kraśnika, gdzie bogobojny i bogolubny radny (tak, tak, z PiS, bo jakże by inaczej) zażądał zorganizowania specjalnej kościelnej linii autobusowej.

Chodzi o to, by autobusy kursował regularnie na określonej i naznaczonej kościołami trasie, a rozkład jazdy był dostosowany do godzin rozpoczynających się mszy. Prawda, że genialnie proste? I jakie chwytliwe!

Teraz piłka jest na boisku magistratu i to on ma problem. Ulegnie – narazi sie na śmieszność i darcie łacha, odmówi – narazi się na joby i oskarżenia o zoologiczną wrogość do kościoła katolickiego, wiary i ludzi tej wiary. I jak myślicie, co zrobi magistrat?

Pisradny Maniek Tracz, pomysłodawca mszalnej linii, jest z siebie i ze swojego pomysłu zadowolony i twierdzi, że obowiązkiem miasta jest dbanie o interesy ludzi wierzących, bo to przygniatająca większość społeczeństwa.

Przede wszystkim jednak chodzi o interesy ludzi nie pierwszej świeżości, nie ukrywajmy głównej klienteli kościołów, oraz – co o wiele istotniejsze – na karcie do głosowania potrafiących stawiać krzyżyk tylko przy PiS. Jak myślicie, czy nie zagłosują na partię która za friko podwiezie ich pod drzwi kościoła, a na dodatek jeszcze gratis?

Niestety, próba wynegocjowania tego, by za linię zapłacił kościół, któremu tak zależy na zatrzymaniu odpływającej klienteli, spełzła na niczym. Bo po pierwsze, tego typu propozycje to objaw urzędniczej impertynencji, a po drugie kościół jak wiadomo to uboga instytucja, uboga ubogością jego klienteli i nie stać jej na utrzymywanie linii autobusowych. Miasta też zresztą nie stać, bo kasa świeci wyjątkowymi pustkami, ale to problem miasta, nie kościoła. Mają łeb, niech myślą.

Radny Maniek idzie też dalej, bowiem proponuje – ma gość wyobraźnie – aby w autobusach obsługujących tę nową linię (a nie ma wątpliwości iż ta powstanie) na stałe było włączone Radio Maryja, a obok numeru linii był również znak krzyża, by łatwiej linię rozpoznać. Zakłada bowiem, że autobusy tej linii będą miały pierwszeństwo na wszystkich skrzyżowaniach, acz nie wiadomo na razie jak to pierwszeństwo wyegzekwować. Narada przedstawicieli policji, straży miejskiej oraz rady parafialnej ma się odbyć w przyszłym tygodniu. Panie i Panowie, trzymamy kciuki za innowacyjny Kraśnik.