Referendalny kac, czyli jak kolegów z PiS suszy

kac-150908-1100550

Niecałe 8 procent frekwencji i w konsekwencji kompletne fiasko referendum Komorowskiego. Tym bardziej dowodzi to słuszności decyzji senatu, że nie będzie kolejnego, tym razem dudziego referendum. Innymi słowy w błoto się poszło sto baniek, zamiast dwustu. Można powiedzieć jest strata, ale jest też zysk.

W dużej mierze sprawcą klęski referendum i i bezsensownego topienia kasy jest sam PiS. Może i Komorowski niefortunnie to referendum ogłosił, ale też ów PiS zrobił wszystko, by je totalnie skompromitować. Ponosi przeto odpowiedzialność za zmarnowane pieniądze.

W tej sytuacji wyjątkowo śmiesznie brzmią słowa niezawodnego w takich sytuacjach posła Płaszczaka, który z radosną bezczelnością oświadczył, iż to Platforma potraktowała referendum jako element walki politycznej.

A mówi to gość, którego partia nie prowadzi i nigdy nie prowadziła referendalnej wojny politycznej. No, miej szacunek do ludzi Płaszczak i nie wciskaj im na chama tak infantylnej gadki. Nawet jak się jest chujem, to trzeba mieć choć odrobinę przyzwoitości.

Więc pytam raz jeszcze: kto de facto upolitycznił to referendum (wyście o nim tokowali bez przerwy, nie Platforma) i kto jednocześnie żebrał o kolejne jeszcze głupsze referendum? I co, i to dudzie referendum nie było polityczne?

Płaszczakowi wtóruje Beata Szydło:

„Jeżeli politycy PO uważają, że mogą oszukiwać Polaków, oszukiwać obywateli i dla swoich koniunkturalnych interesów politycznych wykorzystywać na przykład referendum, to wczoraj Polacy dali jasną odpowiedź, że się na to nie zgadzają”.

Równie dobrze tę głęboko filozoficzną wypowiedź kandydatki na premierkę (Gliński, gdzie jest Gliński, czyżby znów cię profesorze wyruchali?), można by podać w ten sposób:

„Jeżeli politycy PiS uważają, że mogą oszukiwać Polaków, oszukiwać obywateli i dla swoich koniunkturalnych interesów politycznych wykorzystywać na przykład referendum, to Polacy dadzą jasną odpowiedź, że się na to nie zgadzają”.

Prawda, że brzmi równie zgrabnie i wyjątkowo wiarygodnie?

I jeszcze ten niewyrośnięty niewydarek Łopiński, z niewydarzonej drużyny niewydarzonego prezydenta Kaczyńskiego, teraz przydupasek innego niewydarka z tej samej kompanii.

„Niedobrze jest, jeżeli partia, która ma w nazwie „obywatelska”, lekceważy obywateli”

No, ale można przecież tak:

„Niedobrze jest, jeżeli partia, która ma w nazwie „prawo” jak i „sprawiedliwość”, lekceważy zarówno prawo, jak i w dupie ma sprawiedliwość, a obywateli uważa za kompletnych idiotów”.

Prawda, że to również brzmi wyjątkowo zgrabnie i jakże wiarygodnie?