Człowiek Roku i ludzie z wazeliny

kaczynski-150910-1100550

Polska miała wielu wybitnych Polaków, ale z przykrością przyznaję, że tak wybitnego to jeszcze nie miała. Z jeszcze większą przykrością (choć i rozbawieniem) przyjmuje do wiadomości fakt, iż Jarosław Kaczyński został wybrany Człowiekiem Roku przez Radę Programową słynnego z pretensji do bycia czymś więcej niż jest Forum Ekonomicznego w Krynicy. Nie wiem czym Kaczyński zasłużył sobie na ten tytuł w tym konkursie piękności, choć w zasadzie to wiem, tylko po co to po raz kolejny opisywać? I tak w tekstach używam zbyt wiele wulgaryzmów, kolejne to byłby przesyt, choć obiecuję że i tak zaraz padną.

Na uhonorowanie Kaczyńskiego bardzo naciskał, szef Rady Zygmunt Berdychowski, który jak widać rzucił się do wylizywania dupy Kaczyńskiemu nim jeszcze ów ściągnął gacie.

To sygnał nie pierwszy zresztą, że całkiem spora już grupka smakoszy, ustawia się frontem do klienta, a w zasadzie za klientem, tęskno spozierając w jego dupsko, mimo że nie było jeszcze wyborów i klient ich jeszcze nie wygrał. A jak wygra, to dopiero będzie wyżerka!

Z kolei historię o tej niby „jednogłośności” doskonale już znacie (jest jednak zasadnicza różnica pomiędzy jednogłośnym dopisaniem na listę kandydatów, a jednogłośnym wyborem), ale tu też nie powinno być zaskoczeń, bo Karnowski, a w zasadzie Karnowscy, to specjaliści od manipulowania, opluwania i szczucia i prezes Kaczyński doskonale wie na kogo stawia, bo tylko oni mogą udowodnić, że czarne to niekoniecznie czarne, a białe to nie białe.

Poza tym zastanawiający jest fakt, i zasadne jest pytanie, dlaczego bliźniacy (przynajmniej niektórzy) to tak wyjątkowe mendy.

PiS na wieść o wyborze swojego czarnoksiężnika liderem rankingu najwybitniejszych Wolaków, zareagował jak zwykle entuzjastycznie, a ponieważ są mistrzami kamuflażu, trudno orzec czy entuzjazm był autentyczny, czy może jednak udawany.

Najbardziej radość okazywał Ryszard Czarnecki, niezmiennie lider w bezinteresownym i pełnym zaangażowania mizianiu Prezesa po jajeczkach. Ogłosił przeto, iż prawdziwa jest oto jego wcześniej postawiona teza, że trzech najwybitniejszych Polaków w historii, to w kolejności: Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński i Karol Wojtyła, wymiennie nazywany Janem Pawłem Drugim. Inni w tej stawce się nie liczą.

Tak na marginesie warto dodać, że ów Czarnecki uważa się, wszem to nawet głosi, za potomka słynnego hetmana Stefana Czarnieckiego, tylko za chuja nie potrafi wyjaśnić, jak to się stało, że z jego nazwiska wypadła owa magiczna literka „i“.

Warto o tym pamiętać, jak się pójdzie do urn, bo nie będziecie głosować na byle chuja jak się zwykło wydawać, tylko na potomka hetmańskiego, co pod rozwagę poddaję wszystkim ewentualnym patriotom lub kandydatom na patriotów.