Fałszywy prezydent na prawdziwym seansie

kino-150913-1100550

W Warszawie doszło wczoraj  po poważnego zamieszania. W kinie Atlantic, czyli w samym centrum stolicy, został zatrzymany osobnik podający się za prezydenta  Andrzeja Dudę.

Osobnik ów – rzeczywiście łudząco podobny do pana prezydenta – przyszedł do kina ze swoim niby współpracownikiem. Jak każdy kupił bilet (a jakże), nabył nawet popcorn, oraz duży kubek coli. Potem wkroczył do sali kinowej,  wzbudzając spore zamieszanie wśród zgromadzonej już na seansie publiczności. Byli tacy, którzy podchodzili do pana prezydenta i prosili o autografy, a paru osobom udało się nawet strzelić selfika.

Jednak dzięki czujności pana Andrzeja K. (nazwisko do wiadomości redakcji) cała sprawa się rypła, a oszust został zdemaskowany. Podejrzenia pana Andrzeja wzbudził bowiem taki oto fakt,  iż domniemamy prezydent przed rozpoczęciem seansu nie przeżegnał się i nie zmówił krótkiej modlitwy.

Zaniepokojony widz cichcem wymknął się więc na korytarz i zadzwonił po policję. Przybyłe na miejsce patrole stwierdziły, iż rzeczywiście rzeczony osobnik nie jest prezydentem Dudą, tylko sobowtórem robiącym sobie jaja. Oszust został zatrzymany.

W tej chwili trwają intensywne wyjaśniania,  jakimi pobudkami kierował się osobnik, kto go przysłał i kto za to zapłacił. Żartownisia czeka najprawdopodobniej kilkuletnia odsiadka za działania na szkodę autorytetu i wizerunku tego prawdziwego prezydenta.