Idzie nowe, choć zasady ma bardzo stare

gosiewska-150920-1100550

Loty z rodzinką na koszt sejmu, do tego telefon dla syna opłacany również z sejmowej kasy, no i stary numer pisiaków, czyli oszustwa na kilometrówce. Do elitarnego klubu przekrętasów dołączyła właśnie Małgorzta Gosiewska. To znaczy dołączyła wcześniej, bo proceder trwa od lat, teraz tylko ktoś to wreszcie zauważył.

Szczegóły przestępczego procederu pani poseł możecie sobie wyczytać gdziekolwiek, ja jedynie dodam, że przewały szły sprawnie, na dużą skalę a pani poseł nie miała i nadal nie ma z tego powodu jakiś szczegolnych wyrzutów sumienia.

gosiewska-150920-300
są dwie Gosiewskie, i – nota bene – jedna atrakcyjniejsza od drugiej. Dzisiejszą bohaterką jest ta pierwsza, grubsza i większa Gosiewska, czyli Małgorzata z domu Kierat

Niewprawnym i mniej zainteresowanym politycznym szambem, należy się przypomnienie Otóż są dwie Gosiewskie, i – nota bene – jedna atrakcyjniejsza od drugiej. Dzisiejszą bohaterką jest ta pierwsza, grubsza i większa Gosiewska, czyli Małgorzata z domu Kierat, bo druga, Beata z domu Jabłońska, suchsza i bardziej płaczliwa, jeszcze nic nie przekręciła, a przynajmniej na razie nie mamy o tym wiedzy.

Ciekawym jest przeto, czy tak prominentnego przestępcę – to ostatecznie była żona narodowego bohatera i najsłynniejszego w tej części Europy budowniczego peronów, tragicznie poległego pod Smoleńskiem – też skażą na banicję jak Hofmana i jego kolegów choćby, czy może zamiecie się sprawę pod dywan, bo wdowy po bohaterach są nietykalne.

Jest też druga kwestia.

Bo jeśli pani Małgorzata, to przedstawicielka tego „nowego“, które idzie by rządzić po „nowemu“ Polską, to okazuje się, że to „nowe“ w czasie prywatnych podróży płaci za hotele z kasy sejmu, fałszuje dokumentację i wyłudza pieniądze, bije swoje żony i nie płaci alimentów, upija się do nieprzytomności, oraz nie płaci prostytutkom za ich usługi. To tylko niektóre ze standardów, które promuje to „nowe“.

Oczywiście, można przyjąć, że kradną wszyscy, z prawa, z lewa i z centrum, ale w przypadku partii, która ma gębę pełną frazesów o prawodrządności i tak chętnie i konsekwentnie wytyka innym grabienie i ich za to potępia, tego typu praktyki wydawałoby się niemożliwe. Wydawałoby się! Bo to tylko złodziej krzyczy łapaj złodzieja!

Więc bardzo się niepokoję co też stanie się z panią Gosiewską, czy będzie znów tym posłem w niedalekiej już przyszłości, czy może ją z tych list (na szkodę województwa świętokrzyskiego) skreślą. Acz liczę na wyrozumiałość prezesa, bo skoro kryminalista z trzyletnim wyrokiem odsiadki kandyduje i z to z pierwszego miejsca, to dlaczegóż by pozbawić tej możliwości spadkobierczynię testamentu politycznego Przemka Gosiewskiego? No, niegodziła by się taka niegodziwość. Poza tym, jak już nie ma innych argumentów, zawsze jest ten jeden dyżurny, z którym trudno dyskutować: ta pani jest katoliczką, więc jej prawo nie obowiązuje!