Jak kusiła Pokusa (na plaży) #8

kusa-150920-1100550

Trzeba powiedzieć to jasno, dobitnie i jednoznacznie: skończyły się wakacje i właśnie kończy się lato. Z powodu dopadającej mnie w związku z tym depresji, nie chce mi się pisać, nie za bardzo też chce mi się czytać.

Oto więc kończąca sezon krótka podroż sentymantalna po plażach z Kusą Pokusą. Szału nie było, ale woda chociaż ciepła.