Jak kusiła Pokusa (na plaży) #8

Trzeba powiedzieć to jasno, dobitnie i jednoznacznie: skończyły się wakacje i właśnie kończy się lato. Z powodu dopadającej mnie w związku z tym depresji, nie chce mi się pisać, nie za bardzo też chce mi się czytać.

Oto więc kończąca sezon krótka podroż sentymantalna po plażach z Kusą Pokusą. Szału nie było, ale woda chociaż ciepła.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Jak kusiła Pokusa (na plaży) #8

  1. No fakt, pisać, to Ci się wybitnie nie chce – nawet nie zająknąłeś się z jakich plaży te fotki, nawet z jakiego kraju.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s