Samo życie, sama Polska

urban-150923-1100550

Z tym Urbanem to jest tak, że nawet jak pójdzie kiedyś do kościoła i żarliwie zacznie się modlić (ostatecznie wszystko jest możliwe), to i tak znajdą się tacy, którzy uznają to za wyrafinowaną obrazę uczuć religijnych. Urban nawet nie musi nic robić, bo tylko żyjąc już rani głęboko uczucia milionów.

Właśnie po raz kolejny odroczono wydanie wyroku na wspomnianego tu Urbana oskarżonego o „obrazę uczuć religijnych” po tym, jak przedstawił na okładce swojego tygodnika „Nie” wizerunek Chrystusa na drogowym znaku zakazu. Sprawa ciągnie się od kilku lat i być moze definitywnie zakończy się w listopadzie, pod warunkiem wszak, że wszyscy najmądrzejsi biegli, wierzący, niewierzący i wątpiący, uzgodnią stanowiska i orzekną jednoznacznie, czy Jezusik z głupawą miną rani uczucia czy też ich nie rani.

Bo de facto do tego właśnie sprowadza się cała historia.

Gdyby na urbanowym obrazku ów Jezusik miał minę madrą niczym Kaczyński i twarz zastygłą w zadumie niczym Brudziński, to wtedy pewnie nie było by mowy o obrazie. A tak… Na obrazku jest ewidentny debil i debile poczuli się tym urażeni.

Samo życie, sama Polska.

Tymczasem ten Urban i tak był delikatny w tym co czynił, bo Jezusik miał twarz po mojemu Jasia Fasoli, czyli aktora Atkinsona, człowieka na codzień nadzwyczaj inteligentnego i jakże osobowościowo odległego od postaci którą tworzy.

Aż strach pomysleć co by się działo, gdyby na przykład była to twarz prawdziwego Chrystusa. Naukowcy bowiem z dużym prawdopodobieństwum ustalili jak faktycznie ten Jezus mógł wygladać, i przynać trzeba, że wizerunek ów nie jest budujący, a w zasadzie nawet budzący grozę. Jezus Chrystus wygląda więc na przygłupa, co w zestawieniu z tym co mówił i co nieudolnie robił,  czyni tę postać wyjatkowo prawdopodobną i koncepcyjnie zwartą. Określenie ćwierćinteligent było by pewnie komplementem.

Pismo nosem czują więc wszyscy obrońcy wiary i uczuć, zarówno z urzędu jak i z własnej inicjatywy, postulując natychmiastowe wprowadzenie w Polsce „ustawowego zakazu obrażania Pana Boga, Matki Bożej, wszystkich świętych i papieża“.

W całym tym szemranym towarzystwie jedynie papież jest człowiekiem z krwi i kości, nie zaś postacia z bajek i jako postać realna jest namiętnie flekowany. Co ciekawe, jest on nieustannie obrazany w katogadzinówkach, wśród których prym wiedzie Fronda. Zresztą nie kto inny jak własnie ona, islam z upodobaniem nazywa religią pedofilów i zoofilów, zapominając, iż nie trzeba tego szukać tak daleko, wystarczy poszperać we własnym kościele. Samo życie, sama Polska