Wizja Prezesa wizją Narodu

Posiedzenie sejmu

Najjaśniejsza potrzebuje zmian, choćby po to, by wreszcie być Najjaśniejszą, a nie Najciemniejszą dziurą w dupie. Chodzi oczywiście o dupę, w której od ośmiu mniej więcej lat ma Polskę PO. Kto tego nie rozumie to jest ignorantem i łże-Polakiem.

Na szczęście są ludzie, którzy to rozumieją, boleją nad tym jak jest i mają sposoby na zmianę stanu rzeczy. Ma być godnie!

Czołowym animatorem zmian, wizjonerem, architektem i mechanikiem w jednym, jest oczywiście Prezes Jarosław Kaczyński. Prezes był w weekend w Poznaniu, gdzie otumanionemu przez lewackiego prezydenta elektoratowi tłumaczył na czym polega wizja owej Najjaśniejszej, którą zacznie realizować już od października.

Wizyta w Poznaniu była też okazją do zamanifestowania przywiązania do Prezesa, czyli wylizywaniu Prezesowi jajek na wyścigi. Prym w lizaniu jajek wiódł (acz dobierał się też do dupy) profesor Stanisław Mikołajczak, nie dość że kandydat PiS do Senatu, to jeszcze szef miejscowego Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego. To tak na marginesie.

Wizja Kaczyńskiego jest prosta i przemawia do wyobraźni.

Przede wszystkim podstawowe założenie jest takie, że mamy rozkład państwa, zaś obecna władza jest nieudolna i niezdolna do podejmowania zmian. Tylko PiS może Polskę wyprowadzić na prostą.

Ażeby Polska wyszła na prostą a naród poczuł dumę, należy w pierwszej kolejności nakręcić film o rotmistrzu Pileckim i załatwić mu Oscara. Film ten najlepiej nakręcić w Hollywood, bo tamtejsi żydzi mają chody i o Oscara wtedy będzie łatwiej. Poza tym ma to być film ze znanymi twarzami, oraz z wybitnymi polskimi aktorami, takimi jak Zelnik, Łaniewska, Chodakowska, Dałkowska i Rewiński. Oni zagwarantują odpowiedni poziom i zadziwia świat.

Działania propagandowe na mniejszą skalę to muzea.

Tak, trzeba nam muzeów, tak jak kani trzeba dżdżu. Będzie więc Muzeum Historii Polski, Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Ziem Wschodnich, oraz dla równowagi Muzeum Ziem Zachodnich.

Ale w pierwszej kolejności powstanie jednak Muzeum Lecha Kaczyńskiego, przekształcone potem w Muzeum Jarosława, Lecha i Jadwigi Kaczyńskich (dla Rajmunda miejsca tam nie będzie, bo Rajmund to był chuj, nie dość że zdradzał Jadzię i bił Jarosława, to jeszcze uważał go za przygłupa).

Siedzibą Muzeum będzie Płac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu, a sprawę uzgodniono dzień wcześniej, podczas nocnej wizyty Dudy w prezesowej willi na Żoliborzu.

Uroczyste otwarcie Muzeum zbiegnie się z inauguracją przełomowej, trzeciej kadencji prezydenta Dudy, bo nie po to PiS wygra wybory, żeby Duda tylko dwie kadencje rządził. Jeśli będzie posłuszny i nie da dupy, załatwione ma dożywocie.

Czyli – podsumowując – tak mniej więcej wyglądać będzie Polska Najjaśniesza Rzeczpospolita w zamyśle jej wodza i ideologa, bo jak sam mówi:

„Musimy stworzyć materiał wychowawczy, który będzie frontem umacniania legitymizacji naszego państwa. Polska potrzebuje odpowiedzialnej polityki historycznej“.

A bądźmy szczerzy drodzy Bywalcy, każdą historię, nawet tę najbardziej skomplikowaną, da się napisać od nowa, pod zamówienie klienta, tak by była polityką historyczną a nie historią.