Jestem z Polski i jestem prezydentem tego kraju

duda-150525-1100550
To wydarzenie przejdzie z pewnością do historii polskiej dyplomacji. Wyobraźcie sobie bowiem, że pan prezydent Duda… zamienił kilka słów z prezydentem Obamą. Działo się to w kuluarach  70. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, a cała rozmowa trwała nieco ponad 3 minuty. 

Nie przeszkodziło to jednak odtrąbić pałacowym pieskom, że oto mieliśmy do czynienia z sukcesem, a owe „owocne i ważne spotkanie” dowodzi, iż Prez-Duda stał się osobowością wielkiego formatu i liczy się z nim już każdy poważny przywódca światowy. Skromność nie pozwoliła owym pieskom dodać, że to Obama de facto nalegał na to kuluarowe spotkanie, a Duda łaskawie dał mu te trzy minuty czasu.

Ale koniec z żartami.

Dzięki naszej wtyczce w pałacowym zoo, znamy przebieg rozmowy dwóch prezydentów. Oto jej zapis wprost z tajnego stenogramu.

Obama: Przepraszam, pan to skąd…?

Duda: Jestem z Polski i jestem prezydentem tego kraju. Moje nazwisko Duda. Andrzej Duda!

Obama: A z Polski… To Polska ma prezydenta?

Duda: Ma. Od dwóch miesięcy!

Obama: A Donald już tam nie rządzi? Szkoda. Pozdrów go ode mnie… jak ty masz zasadniczo na imię?

Duda: Andrzej…

Obama: Andrzej? Czyli Endriu, tak jak Endriu Gołota! Wielki Polak, wielki… Oglądałem kiedyś jego walkę.

Duda: …

Obama: A ty Endrju z której partii? Demokraci czy Republikanie?

Duda: Nooo, jakby to powiedzieć… Ja od prezesa Kaczyńskiego…

Obama: Kaczynski… Ted… To jego wypuścili?

Duda: Nie, Jarosław…

Obama: Czyli nie nasz Ted. Jego brat?

Duda: Nie, jego brat nie żyje.

Obama: Brat Teda nie żyje…? To ja już nic z tego nie rozumiem. Kim w takim razie jest ten… no, jak mu tam?

Duda: Jarosław, panie prezydencie!

Obama: Jaroslav powiadasz… Pierwsze słyszę szczerze mówiąc. Kaczyński a nie Ted i nie jego brat, który jeszcze na dodatek nie żyję. Oj coś widzę straszny burdel macie w tej Polsce Endrju…

Duda:….

Obama: No dobrze, pogadaliśmy sobie trochę, ale gonię dalej. Słuchaj Endrju, jak będziesz jeszcze w Ameryce, to zadzwoń, napisz, zapukaj w okno, pogadamy może dłużej. A teraz trzymka Endrju i pamiętaj pozdrów koniecznie Donalda. Buźka i uśmiechnij się chłopie…

Rozmowa się zakończyła. W oficjalnym komunikacie podano, że prezydenci rozmawiali o Ukrainie. Też ładnie!