Cieszysz się? Bo Małopolska już się cieszy!

malopolska-151004-1100550

Polska z planów i wyobrażeń Kaczyńskiego (imienia nie podaje, bo już od paru lat nie trzeba), to Polska  gdzie Prawdziwy Polak z innym Prawdziwym Polakiem będzie żył w zgodzie, z poczuciem siły, niezależności i powszechnej szczęśliwości. A kto szczęśliwym i dumnym nie będzie się czuł, to ten nie Polak, ten co najwyżej Łże-Polak lub Wesz-Polak.

Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że wszystko to Prezes wygadywał w Małopolsce, a tam do gawiedzi trzeba mówić specjalnym językiem, ubogim formą i konkretem. najlepiej zaś na migi i po flaszce, bo inaczej nie skumają o co chodzi. No i umówmy się poza tym, że owa Małopolska ma mniej więcej tyle wspólnego z moją/naszą Polską, co Wołomin z Warszawą. Na nieszczęście leży tuż za miedzą, ale to nie Warszawa.

To co uważnym obserwatorom nie mogło ujść uwadze, to całkiem niewinna zapowiedz Pana Prezesa jakimi metodami ta szczęśliwość i siła Polski będzie budowana. Bo mówi:

„Będzie to Polska bez afer, bez takich miejsc, jak „Sowa i Przyjaciele”, to może być Polska lepiej rządzona, sprawiedliwa, idąca do przodu“.

I to jest właśnie ten prosty i pozbawiony konkretu język, na który daje się nabrać elektorat tak intelektualnie i mentalny nieskomplikowany jak Małopolanie.

W rzeczywistości będzie zupełnie odwrotnie.

Afer będzie bez liku i PiS skrupulatnie o to zadba, by na okrągło o aferach mówiono. Wszyscy dzisiejsi wrogowie Prezesa, ci co nie chcieli wylizywać mu jajek, a przede wszystkim ci co uważali go (i nadal uważają) za schizofrenika, będą w pierwszej kolejności bohaterami tych afer.

Gwoździe do trumny w postaci ziobrowych dyktafonów będą w użyciu każdego dnia. A w miejsce „Sowy i Przyjaciół“ pojawia się inni „Przyjaciele“ nagrywający wszystko i wszystkich i z pewnością nie będą to już kelnerzy.

Czuwać nad tym będą różni tacy Kamińscy (to groźny kryminalista z doświadczeniem), Wąsiki, Święczkowscy, może nawet Ziobry. Interes będzie kwitł a stosy będą płonąć.

Ale katoliki naród małopolski stosy z pewnością kupi. Im jest obojętne co płonie, a najlepiej jeśli to jest sąsiad.

Pytanie tylko czy cywilizowana Polska (jest gdzieniegdzie jeszcze taka) na to pozwoli?