Nienaganni skazańcy

wasik-151014-1100550

Opublikowanie przez Wyborczą fragmentów z uzasadnienia wyroku skazującego byłych bossów CBA Kamińskiego i Wąsika, oburzyło tychże. Głupszy z tego duetu, czyli pan Wąsik, wyjaśnia nawet zaprzyjaźnionym mediom,  iż czuje się zniesmaczony tym, iż o konkretach uzasadnienia dowiaduje się z  gazety a nie z pisma od sądu. Szokujące dla Wąsika jest również to, że zrobiono to (czyli opublikowano) w warunkach trwającej kampanii, tuż przed wyborami, co  jest nie tylko zastanawiające ale i politycznie jednoznaczne.

Pan Wąsik z panem Kamińskim mają tu rację, aczkolwiek w niczym nie zmienia to oczywistego i niepodważalnego faktu, że zostali skazani na trzy lata bezwzględnej odsiadki. To by wskazywało że sąd nie miał żadnych wątpliwości co do ich winy, bo gdyby miał, to pewnie załapali by się na zawiasy.

Poza tym co tu mieć pretensje do gazety?  Miała to opublikowała, bo taka jest jej rola, tym bardziej, że sąd z jakiś niezrozumiałych powodów z tą publikacją się ociągał.

nienaganni-151014-300
prawi i sprawiedliwi, czyli nienaganni skazańcy

Myślę sobie też, że Wyborcza opublikowała to dlatego,  iż całkiem słusznie uznała, że skoro brak tu reakcji sądu, to każda gazeta ma nie tylko prawo,  ale wręcz obywatelski obowiązek ujawnić znane sobie fakty.

Ma taki obowiązek chociażby dlatego, że te wspomniane przed chwilą wybory,  są już za parę dni i każdy wyborca ma prawo wiedzieć,  kto figuruje na liście i jak wielkim jest skurwysynem.

Bo gdyby nie było tych wyborów, to nie byłoby sprawy, niechaj sobie sąd dalej kisi to wszystko w szufladzie. To raczej dość oczywiste, proste i łatwe do pojęcia, a kto jak to, ale tak tęgie umysły  i tacy geniusze jak Wąsik z Kamińskim powinni chwycić to w lot, a nie udawać dałnów.

No i jeszcze jedna ogólna uwaga.

Otóż kolega Wąsik, ma na twarzy wypisany pewien rodzaj mądrości dostępny tylko nielicznym. Inaczej nie byłby w CBA,  tylko dalej w straży miejskiej resetował by radary. Inteligentnie więc mówi:

„Ten wyrok i to uzasadnienie są fatalne z punktu widzenia dalszego ścigania korupcji w Polsce. Pokazują bowiem, że nie można sięgać za wysoko, nie warto się angażować, bo można dostać po łapach. Ten wyrok ma być nauczką dla funkcjonariuszy służb, żeby się nie angażowali w podobne sprawy”.

Niby wszystko git, tylko przyznajcie uczciwie: czy ktoś z was w takiej sytuacji zeznawał by inaczej? Też byście ściemniali w ten sam sposób. Że to zamach, próba zastraszenia, że cały jesteście na biało tylko ktoś zza węgła gównem rzuca. Ewentualnym zapominalskim warto tu też przypomnieć, że pan Maciej Wąsik to ten sam gość, który na stacji benzynowej bez ceregieli kradł paliwo,  oraz ten sam, który  jako wiceszef CBA, w swoim gabinecie zainstalował stanowisko umożliwiające  godzinami podsłuchiwanie  online rozmów innych ludzi. To był sens jego życia, które nagle sens ten straciło, gdy go z hukiem wypierdolono. No i teraz mógłby wrócić do ulubionych zajęć, gdyby nie to, że siedzieć być może będzie trzeba.

I wy chcecie głosować na partię która zatrudnia takich cieci? Kryminalistów i opryszków?