Godzina w wyborczym prezencie. Odzyskujemy to co zabrało nam PO

zegar-151020-1100550

Jarosław Kaczyński złożył kolejną wyborczą obietnicę. Na spotkaniu z elektoratem w Krościenku, czyli na swoim ulubionym małopolskim zadupiu, obiecał że przywróci nam godzinę snu,  którą w marcu tego roku w wyrachowany i brutalny sposób  zabrała nam Platforma i Kopacz.

Tak drodzy Państwo, w marcu tego roku, jak również przynajmniej w siedmiu pozostałych marcach, które już niestety za nami,  byliśmy zmuszani przez ekipę Tuska do wyrzekania się snu. W tym roku 29 marca musieliśmy spać o godzinę krócej, bo Platforma znów sobie to tak wymyśliła. Na złość nam.

To była oczywiście skandaliczna decyzja godząca w dobre samopoczucie obywateli i kradnąca im cenny czas przeznaczony na odpoczynek. Oto jakich niegodnych metod imało się to całe PO, byleby tylko nas pognębić, odrzeć z resztek godności i zwyczajnie umęczyć.

Na szczęście czasy złodziei się kończą i trzeba teraz naprawić te wszystkie krzywdy, które przez te wszystkie lata wyrządził swoim obywatelom znienawidzony rząd liberałów spod znaku PO.

Potrzebę odnowy i odbudowy zaufania, najlepiej czuje Jarosław Kaczyński.

I to on właśnie obiecał, że w nocy z 24 na 25 października, będziemy spali o godzinę dłużej! On to załatwił sobie tylko znanymi kanałami.

To niezwykle istotne wydarzenie, bowiem jak pamiętamy, jest noc poprzedzająca dzień szczególny, pełen emocji, dzień wyborów.

Dłuższy sen, to lepsze samopoczucie, to bardziej wypoczęty organizm i zdecydowanie jaśniejszy umysł. A wszystko to razem bardzo przyda się w momencie, kiedy staniemy przed urną, by z należną odpowiedzialnością dokonać jedynie słusznego wyboru. Wypoczęci i zrelaksowani, będziemy świadomi wyzwań, będziemy zdecydowanie bardziej odpowiedzialni, nie otumanieni, a więc gotowi na oddanie głosu istotnego dla przyszłości naszej ukochanej ojczyzny.

Jarosławie Kaczyński jesteś wielki, jesteś zbawicielem,  jesteś naszą nadzieją!

Uwaga! Tekst ten jest elementem kampanii wyborczej i został opłacony zfunduszy komitetu wyborczego, który chce pozostać anonimowy. 
Jeśli ten wpis cię przekonał, z czystym sumieniem możesz nie głosować na PiS. W zamian lajknij mój fanpejdż na Fejsbuku.