Jestem wzruszony!

marta-kaczynska-151027-1200550

Z niemałym wzruszeniem odebrałem podziękowania Marty Kaczyńskiej dla tych wszystkich którzy oddali głos na Prawo i Sprawiedliwość. To wyjątkowa wielkoduszność ze  strony tej wyjątkowo charyzmatycznej i uczciwej kobiety. Tak,  tak moi Mili… Pan bóg dla kobiet PiS  jest nadzwyczaj miły bo obdzielił je wszelkimi możliwymi przywilejami.

I tak Sobecką wyposażył w wyjątkowy seksapil, zaś Gosiewską (tę pierwszą) w wyjątkowo mocny łeb. Może chlać na umór i nic. Z kolei posłankę Kruk pokarał co prawda łbem słabym wyjątkowo (upija się w trupa kieliszkiem cydru) i poskąpił jej urody, ale uznał prawdopodobnie, że liczy się intelekt. Warto zaznaczyć również,  że zadbał o wyjątkową urodę  dla pani Fotygi, tudzież nienaganną figurę dla pani Pawłowicz, oraz – tu wracamy do naszej bohaterki – panią Martę wyposażył w niezmierzone wprost pokłady uczciwości, zwłaszcza tej małżeńskiej, będącej prawdopodobnie pochodną niezwykle gorącej cipy.

W każdym razie ten nowy teraz – jak sądzę – wzór Matki Polski i katolickiej żony znad rzeki Wisły, napisał na fejsie:

„Kochani, w imieniu mojego Stryja dziękuję za wszystkie gratulacje. To dzięki Wam udało się wygrać.”

Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę byłem wzruszony, a wzruszenie to do dziś mną telepie. Niestety nie wiem, czy te podziękowania plus całusy dla stryjka, to były tylko w imieniu swoim własnym, czy może w imieniu całej jej rodziny,  to znaczy córek, byłego męża i ciągle aktualnego męża,  oraz narzeczonego w przyszłości trzeciego męża. I to nic, że aktualny ciągle mąż siedzi w pierdlu, bo po pierwsze nie powinno mu to przeszkadzać w dołączeniu się do życzeń i gratulacji (był przecież czas, że ze stryjkiem chętnie się pokazywał), a po drugie, on siedzi ale jakby już nie siedział, bo to tylko kwestia czasu, a w zasadzie paru najbliższych dni.

Nie po to przecież stryj ma pod ręką czekającego na rozkazy  prezydenta, zaraz też premiera,  a potem usłużnego prokuratora generalnego, żeby bratanica musiała znosić cierpkie uwagi ciągle jeszcze polskojęzycznych mediów,  o kryminalnych niby ciągotach męża.

Poza tym umówmy się moi drodzy, jaki to znów przestępca z tego Dubienieckiego? Przecież facet dmuchnął tylko 11 marnych melonów, żadne aj-waj, drobne grosze na papierosy. Więc żaden to kryminalista a co najwyżej więzień sumienia, a więźniów sumienia każda władza (zwłaszcza ta nowa) na całym świecie z zasady uwalnia.

Nie wiem komu i z jakich powodów Marta dupy daje, ale w tej konkretnej sprawy dupy dać absolutnie nie może. Dubieniecki musi być wolny! Nowa Polska musi wynagrodzić mu wszelkie niedogodności i zapłacić za stracony wizerunek.