Słowa które ranią. Franciszek bezpardonowo obraża biskupów

Jaki jest papa Franciszek, każdy widzi. Choć, każdy oczywiście widzi to co chce. Ja widzę w nim romantycznego i oderwanego od rzeczywistości marzyciela, frustrata i dość śmiesznego momentami oryginała, inni widzą odnowiciela i reformatora, a jeszcze inni niebezpiecznego ekscentryka zdolnego cały ten przez wieki tkany interes wywrócić do góry nogami. Nie ma co ukrywać, papa Franek to zmora większości kleru. No bo jak traktować poważnie i bez obaw człowieka, który otwarcie i publiczne głosi, że „ksiądz kochający pieniądz jest złym sługą“?

I o ile czasami zwykły ksiądz, to co najwyżej ramionami wzruszy, o tyle ksiądz przedsiębiorczy (a takich nie brakuje) a biskup to już obowiązkowo, nie poprzestanie na wzruszaniu ramionami.

Dla biskupów, arcybiskupów, kardynałów i całej tej purpurowej hołoty, Franciszek to niebezpieczny rewolucjonista, marksista, lewak i anarchista, którego czym prędzej należałoby się pozbyć, póki jeszcze czas i nie wszystko stracone.

Polscy biskupi są oczywiście w absolutnej awangardzie ruchu oporu i doprawdy trudno spotkać takiego, który by Franciszka pochwalał.

Dla zdecydowanej większości to zdrajca i parch, który kala własne gniazdo i działa z premedytacją na szkodę kościoła powszechnego. No, bo wizja kościoła wedla Franciszka nie może być zachęcającą dla jakiegokolwiek Dziwisza, Hosera czy innego Gądeckiego (o biznesmanie Głódziu nie wspominając). Nie po to zagarniali pod siebie przez całe swoje życie, nie po to harowali i kombinowali, wyłudzali i podkradali, żeby teraz przez takiego pojebanego dzwońca wszystkiego się wyzbyć i zapierdalać od podstaw. Bo wystarczy choćby spojrzeć jaka jest wizja tego kościoła franciszkowego:

„Bardzo się cieszę i jestem wzruszony, kiedy (…) są księża, którzy mi mówią: «Ojcze, przyjechałem zobaczyć się z moimi bliskimi, bo od 40 lat jestem misjonarzem w Amazonii». Albo jakaś siostra mówi: «A ja od 30 lat pracuję w szpitalu w Afryce». Czy kiedy spotykam siostrzyczkę, która od 30, 40 lat pracuje w szpitalu na oddziale dla niepełnosprawnych i jest zawsze uśmiechnięta. To się nazywa służyć, to jest radość Kościoła: iść dalej, zawsze dalej i oddawać swoje życie. To właśnie robił św. Paweł: służył”

Powidzzmy szczerze: jest bardzo mało atrakcyjna ta wizja, a dalej to jest jeszcze gorzej, gdy Franek mówi:

„…w Kościele są tacy, którzy zamiast służyć, myśleć o innych, kłaść fundamenty, posługują się Kościołem. To karierowicze, ludzie przywiązani do pieniędzy. A iluż widzieliśmy takich kapłanów, biskupów! Czy to nie smutne? Radykalizm Ewangelii, wezwanie Jezusa Chrystusa to służyć, być w służbie dla innych, nie zatrzymywać się, iść ciągle dalej, zapominając o sobie samych. Korzyści z pozycji, którą się osiągnęło i w której żyje mi się wygodnie, choć nieuczciwie, to tak jak ci faryzeusze, o których mówił Jezus, że przechadzali się po placach, by się pokazać innym”.

I to najbardziej właśnie zabolało polskich biskupów i wręcz ich rozwcieczyło.

Prominentny bardzo nasz biskup (nie wiadomo czy pedofil,  ale z pewnościo homoseksualista) powiedział nieoficjalne, w prywatnej i nie przeznaczonej do publikacji rozmowie,  że:

„Papież Franciszek na siłę usiłuje być czasami oryginalny, ale zazwyczaj w tych swoich na goraco wypowidanych osądach, moja się z rzeczywistościa i nie bierze pod uwagę spraw istotnych dla bezpieczeństwa i trwałości koscioła. To niebezpieczna postawa“.

Inni już mniej dyplomatycznie stwiedzają: „Franciszek to złamas, chuj i debil“ .

Co ciekawe informacja o słowach Franciszka znalazła się poczatkowo, czyli wczoraj, na wszystkich bez wyjątku katolickich portalach, portalikach, stronkach i fanzinach. Z biegiem czasu jednak zaczęła sukcesywnie znikać, albo tak została sprytnie ukryta, że zwykły użytkownik jej nie uświadczy bez pewnego wysiłku. I zastanawiam czy to przypadek, czy może jakaś awaria techniczna serwera.

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

7 thoughts on “Słowa które ranią. Franciszek bezpardonowo obraża biskupów

  1. Nie było jeszcze papieża , który by nie był ,,złamasem , chujem i debilem ” takim jak Franciszek -donosiciel …jak to stwierdzają polscy biskupi …i tu im wierzę ! A gdyby faktycznie Franciszkowi zależało na skromnym życiu nierobów i pasożytów kościoła katolickiego , to niejaki RYDZYK , największy złodziej , szarlatan i oszust , gniłby od dawna w Watykańskich podziemiach i codziennie byłby używany przez watykańskich zboczeńców , do jednej ulubionej przez nich posługi .

  2. Kościoła nie da się ” przerobić „: z wilka w owieczkę! Kościół w samym założeniu jest ZŁY! Czy to będzie Franek, Wojtyła, Benek nr 16 , czy inny ……, to zło – złem pozostanie!
    A działania argentyńskiego Franka , to – za Szekspirem: ” słowa, słowa, słowa! ”
    Jeśli zakładasz , że jakakolwiek ” boskość ” istnieje – to uważaj:
    Przynależność do tego kościoła: mafijnego, niemoralnego, podłego, winnego milionów ofiar – obraża tę , hipotetyczną boskość! Ja mam ich w dupie, bo jestem zbyt uczciwy, żeby dać się nabrać na prymitywne ” plewy „…
    Poza tym: Jeśli by się okazało, że boskość/absolut istnieje… jak bym mógł usprawiedliwić swoją obecność w mafii niegodnej – zwanej kościołem kat? No jak, pytam się?
    Stanisław

    1. Święta racja Stanisławie! Być może ci na najniższym szczeblu są idealistami, ale im wyżej w hierarchii tym większy skurwysyn.
      Jednak trzeba przyznać, że po mistrzowsku potrafią wykorzystać ludzką głupotę.

  3. Do Yahoo:
    Oj! Poniosło cię człowieku nieźle z tym zachwytem na temat naczelnego oszusta i pasożyta Franka, oj poniosło…
    Nawet nie pomyślałeś, że przecież chuje podczas konklawe wybrali jednego spośród siebie czyli najlepszego, najsprytniejszego oszusta, cwaniaka, złodzieja i pasożyta, który identycznie jak wszyscy inni wykorzystuje tępotę i brak logicznego myślenia głupków.
    Nawet nie zastanowiłeś się nad tym w jaki sposób Franek doszed na szczyt drabiny mafijnej organizacji jaką jest kk.
    Przecież niezależnie, czy mowa o Franciszku, B16,
    JP2, Sowie, Rydzyku, Bonieckim, Dziwiszu, Oko, Lemańskim, Tischnerze, Hoserze etc. – każdy klecha już przez samo to, że zostaje klechą, a więc zaprzysiężonym pracownikiem pedofilskiej, seksistowskiej, antysemickiej, homofobicznej, rasistowskiej, pasożytniczej, próżniaczej, oszukańczej i szkodliwej społecznie organizacji (kościoły różnych religii) sam się dyskwalifikuje w kategoriach wartości takich, jak uczciwość, wrażliwość, dobroć, prawdomówność i jeszcze wiele innych, a więc nie może i nie powinien być określany żadnym pozytywnym mianem.
    Nie ma uczciwych zakonnic, zakonników i księży, a także działających w ich imieniu katechetów i katechetek, gdyż sam fakt, że wszyscy oni z premedytacją oszustów wpajają dzieciom, młodzieży i tępym dorosłym swoje religijne bajki, bogacąc się kosztem biednych i naiwnych jest dowodem na ich nieuczciwość. Kler obłudnie, jedynie dla zysku, pasożytniczego nieróbstwa, wygodnictwa, egoizmu i manii wielkości pałęta się w sutannach i habitach po kraju i świecie z premedytacją uprawiając swój oszukańczy proceder. Czynem nagannym jest bowiem tworzenie przez tych oszustów atmosfery ciągłego strachu, poczucia winy i kary, co szczególnie szkodzi dziecięcej, wrażliwej i chłonnej psychice, pozostawiając w niej dozgonne ułomności.
    Taki proceder winien być kwalifikowany w świeckich społecznościach jako czyn oszukańczy i przestępczy, a więc identycznie jak pedofilia czyli psychiczny i fizyczny gwałt – zabroniony i karany.
    Moim zdaniem każdy klecha będzie zasługiwał na miano dobrego człowieka gdy zrzuci z siebie wraz sutanną całą swoja obłudę, przyzna, że świadomie i z premedytacją uprawiał religijne oszustwo szerząc biblijne bajki i wiarę w nieistniejącego boga oraz weźmie się za porządną, uczciwą pracę.
    Wtedy dopiero osobiście i własnoręcznie wypracuje pozytywną o sobie opinię.
    ps:
    Nie pieprz więc bracie głupot bo brzmisz jak cały medialny chór propagandziarzy z dewotką M.Olejnik na czele, która nawet paskudną gębą Franka się zachwyca.

  4. Powtarzam to jak zdarta płyta – największe nieszczęście obszaru zwanego Bulndą, to poddaństwo wobec Watykanu, obojętnie kto tą centralą zawiaduje. Agenci tej międzynarodowej mafii zawsze działali na niekorzyść Polski, a na dodatek wpajają temu ciemnemu ludowi, że kk wspierał Polskę. Mit historyczny nad mity.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s