Nowy dom schadzek. Krakowskie Przedmieście 48/50

Szczerze przyznaję, że minęły prawie 24 godziny a mimo to ciągle mnie jeszcze trzyma i telepie i ciągle jestem pod piorunującym wprost wrażeniem seksualnej (momentami nawet perwersyjnie wyuzdanej) sprawności pana prezydenta. Nie spodziewałem się, że tak lubi kakao, ten wydawało by się skromny, krakowski konserwatysta z katolickiej konserwatywnej rodziny.

No tak, macie rację, wcześniej już wysyłał sygnały, że żaden seks nie jest mu obcy, acz musicie przyznać mi rację, że okazjonalne robienie laski w zakrystii niektórym biskupom, to jeszcze żadne tam aj-waj i nic wielkiego, nic co nie mieściło by się w kanonie zachowań współczesnego oświeconego i wyzwolonego (po latach niewoli) Polaka.

Wczoraj jednak pan prezydent pokazał klasę, pokazał że ma w sobie ogień i jak pójdzie na całość to aż iskry lecą.

Oto więc krótki i doskonale wam już znany, opis hard-pornografii jaka miała miejsce w Pałacu Prezydenckim i to na oczach kamer.

„Przede wszystkim chcę pogratulować i złożyć wyrazy szacunku i podziwu panu premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, prezesowi PiS (…). Każdy, kto z uwagą obserwuje scenę polityczną nie ma dzisiaj wątpliwości co do jednego: otóż z całą pewnością jest pan wielkim politykiem i wielkim strategiem. Ale ja muszę dodać jeszcze jedno: z całą pewnością jest pan także wielkim człowiekiem (…)Podjął pan wielkie ryzyko, kiedy wraz z władzami PiS zdecydował pan, że ja będę kandydatem na prezydenta. A potem podjął pan kolejne ryzyko, wystawiając na kandydata na premiera panią Beatę Szydło. Trzeba wielkiej odwagi i determinacji; żeby czegoś takiego dokonać, trzeba być rzeczywiście wizjonerem“.

Seks i to jeszcze z połykiem! Nieprawdaż? Palce lizać i podziwiać. No i kto tu mówi, że rządzą nami konserwatyści? Czy ten wpis  przekracza granice dobrego smaku? A to co się działo w Pałacu, to jaki miało smak?

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

13 thoughts on “Nowy dom schadzek. Krakowskie Przedmieście 48/50

  1. Revel. Pan Prezydent ma rację. Kaczyński zdobył wszystko, co zamierzył, i urządzi nam katolickie życie na pokolenia. Możemy się zżymać, ale to oni organizują nam przyszłość. Na szczęście moje dzieciaki wyemigrowały. Mam nadzieję, że mnie ściągną do siebie i zorganizują mi ostatnie dni starości w ciepłym otoczeniu południowej Europy. Byle z dala od drugiego, tym razem paciatego pomoru (właśnie oglądam obrazki z Paryża).

  2. Ewentualnym krytykom odpowiadam: wiem, Broniewski ze mnie żaden, ale szczerze próbuję i na pewno jestem trendy… 😉

    Któż to powoduje, że słoneczko wstaje,
    Komuż każda nioska w hołdzie niesie jaje.
    Z czyich to rozkazów jest cicho lub wieje
    Komu,gdy brew tylko zmarszczy, to dzieją się dzieje?
    Dla kogo wygody w nocy księżyc świeci,
    i w hołdzie dla kogo baby rodzą dzieci?
    W imię Kogo kładą asfalt, drenaż, szyny, rury,
    z imieniem Kogo na ustach rolnik maca kury?
    Przecież to dla Jego chwały w dal kierowca jedzie,
    I dla Niego górnik węgiel rąbie, rybak łowi śledzie.
    Dla Niego to wszystko, Boże Mu błogosław,
    a Imię ci Jego Kaczyński Jarosław!
    Nie ma więc zdziwienia, że Go chwali Duda
    bo Mu się należy, jak psu micha, buda.
    Dajcie Mu więc wszystko: ciała, dusze, czyny
    bo kiepsko skończycie, chłopcy i dziewczyny!
    Tym, co nie chcą z rana drzwi otwartych z kopa,
    szczerze, z serca radzę: pokochajcie chłopa!

    Kochanemu Prezesowi, co usta ma słodsze od malin…

  3. W kolumnie pojazdów obsługujących szczerego katolika, Panaprezydentadudę, jako trzeci jest ulokowany grafitowy maybach. To tam znajduje się składak bogato rzeźbionego i złoconego konfesjonału. Panrezydentduda dwa razy dziennie, za pomocą tego mebla się spowiada trzyosobowej, państwowej obsłudze zmianowych spowiedników.
    Panprezydentduda na bieżąco się stara popełnić jak najwięcej grzechów i aby nie zawieść spowiedników, nieraz różne grzechy sobie wymyśla.
    Jeżeli Panprezydentduda popełni grzech ciężki i np. źle pomyśli o swoim przełożonym tj. o Panupodbrygadziściekaczyńskim, otrzymuje natychmiast drastyczną pokutę tj. publiczne wykazanie uwielbienia dla tego ostatniego. Akurat jesteśmy tego świadkami.

    Święty z Panaprezydentadudy wzięty!

  4. Tego się na poważnie nie da strawić, bo psychiatryk murowany. Nie ma to jak niezależny od nikogo prezydent. W sprawie oral i anal nie ma lepszego nad prezydenta polskiego!

  5. Ja mam to wszystko gdzies i kaczory i pisiory i obsranego dude bo mieszkam od 46 lat za granicom . Pozdrawiam was kosmato

    Stach

  6. O co ci chodzi? Przecież rzeczywiście trzeba było wielkiej odwagi i determinacji, żeby wystawić te marionetkę do wyścigu o prezydenturę. Ale dowód naprawdę szaleńczej odwagi i determinacji (niczym nasz narodowy bohater ks. Poniatowski skacząc bez chwili wahania w nurty Elstery, co prawda, podobno w dupę pijany, ale to tylko dowodzi jak prawdziwym był Polakiem) dał wcale nie Kaczyński lecz rzesze naszych bezimiennych rodaków głosując na tego osobnika (nie piszę dosadniej, żebyś nie miał do czynienia z sądem za obrazę majestatu rzeczypospolitej, czy jak to tam się w KK nazywa, a ja – razem z tobą).

    1. To nie była odwaga. Wystawił niezłomnego.,ponieważ musiał kogoś wystawić. I ten wygrał

  7. To, co się stało w Pałacu, było upokarzające i żałosne. Dla mnie jest to dramatyczny koniec urzędu prezydenckiego na najbliższe lata. Prezydent w inauguracyjnym orędziu zaklinał sam siebie, że jest niezłomny, tak sobie siebie wyobraził. Lecz kiedy Kaczyński pokazał, że jest zdolny brutalnie zawłaszczyć państwo, prezydent uświadomił sobie, że jest niczym innym, jak Pinokiem, wytworem Kaczyńskiego. I złożył swemu stwórcy hołd wiernopoddańczy.
    Szkoda czasu i nerwów na komentowanie jego poczynań.
    Przeżyliśmy Wałęsę i jego kapciowego oraz rozmaite pomroczności i falandyzacje, przeżyliśmy Kwacha z chorymi goleniami i rozlicznymi gorączkami z różnych stron świata, przeżyliśmy Kaczyńskiego (gdyby nie zginął, i tak by przeminął jak echo), przeżyliśmy rozmaite bule, bigosy i szogunów, przeżyjemy i tego herosa niezłomnego.

  8. A jak się ładnie zegna !
    Robi to ładniej i dokładniej jak księża, biskupi. kardynałowie.
    Na własne oczy widziałem w TV jak gdzieś zagranicą składał nie wiązankę a wiąchę kwiatów.
    Uklęknął. położył kwiaty, chwilę klęczał. następnie wstał, cofnął się dwa kroki do tyłu a następnie powoli się przeżegnał.

    Jak ma ochotę na seks to wchodząc do sypialni zwraca się do żony:

    „Nie gwoli swawoli,ale gwoli rozmnożenia ludzkiego plemienia, daj mi waćpani swego przyrodzenia” ?
    A ona mu odpowiada:
    „W imię ojca i syna niech waćpan zaczyna”!
    (Oczywiście, ze to jest propozycja Fredry)

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s