Strategia. Wszyscy są źli tylko my dobrzy i sprawiedliwi

Nasz, czyli de facto Wasz Prezydent Duda (nazwisko powtarzam, żeby się utrwaliło) właśnie zainaugurował tak zwaną Strategię Nowej Polityki Historycznej. Wczoraj zwołał w tym celu specjalne spotkanie, którego najważniejszym, a kto wie czy nie jedynym elementem, było płomienne jak zwykle przemówienie Pana Prezydenta.

Tu mała dygresja: słowa „Pan Prezydent“ piszę na wszelki wypadek z wielkiej litery, bo po pierwsze to Wielki Prezydent, a po drugie nie mam żadnej pewności, czy tak jak w przypadku Pana Prezesa, używanie małych liter nie jest  już przestępstwem podlegającym karze grzywny, lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

Niestety, tak jak zupełnie pozbawioną tajemnic jest owa Nowa Strategia, tak absolutnie tajemniczą sprawą, a kto wie czy nawet nie tajną, był zestaw gości, którzy w tym Belwederze grzali wczoraj ławy.

Nie wiemy przeto do kogo Pan Prezydent przemawiał: do kamery, do ściany czy może jednak do gości.

Z pewnego punktu widzenia, a nawet z każdego punktu widzenia, to mi zwisa, lata i powiewa do kogo i dlaczego przemawiał Duda, acz niezależnie od sytuacji lubię choć odrobinę precyzji. A sami przyznacie, że określenie iż w spotkaniu uczestniczyli „wykładowcy, przedstawiciele instytucji państwowych, organizacji społecznych i pism historycznych oraz publicyści“, jest nieco zbyt lakoniczne,  acz i oczywiste. No, bo niby kogo na takie spotkania się zaprasza? Przecież nie maszynistów, kierowców ciężarówek, czy operatorów ciężkiego sprzętu budowlanego z uprawnieniami do pracy na wyskości. Skoro jednask nazwiska mają być tajemnicą, to niechaj sobie nią będą.

Być może niektórzy uczestnicy nie zgodzili się na publikację swoich nazwisk z jakiś sobie tylko wiadomych powodów. Zresztą, tak na marginesie, zawsze mają czas się skompromitować, nie muszą tego robić akurat teraz.

Niektórych dało się jednak zidentyfikować i powiedzmy sobie, że są to nazwiska (Wildstein, Żaryn, Nowak, Sakiewicz), którym żadna kompromitacja nie jest straszna, choćby dlatego, że bardziej skompromitować się już nie można.

Dużo łatwiej jest z kolei z określniem istoty tej Strategii Nowej Polityki Historycznej. Zasadniczo idea ta zawarta jest w jednym zdaniu, wypowiedzianym przez Pana Prezydenta (widzicie, konsekwentnie trzymam się tej wielkiej litery). Otóż rzekł Pan Prezydent:

„…powstają filmy, które pokazują historię w zupełnie innym ujęciu niż ją postrzegamy…”.

Tak drodzy państwo, w tej nowej polityce historycznej nie chodzi bynajmniej o to jaka jest historia (jak bardzo nieprzyjemna a czasem kompromitująca), tylko jak ją postrzegamy. A postrzegamy ją tak, jak chcemy i jak jest nam wygodnie. Dobitnie doprecyzował to pan profesor do wynajęcia Żaryn: nie chodzi o to by historia była prawdziwa, tylko żeby była akceptowalna dla państwa! 

Założenie jest więc genialnie proste.

Zgodnie z zasadami nowej polityki historycznej nie dopuścimy już więc o realizacji filmu o – powiedzmy – pogromach żydów przez Polaków. Nie dopuścimy, bo wydarzenia te, o których chce opowiedzieć film, „nie są zgodne z naszym postrzeganiem historii“.

Idąc zaś dalej dojdziemy do słusznego wniosku, że skoro nie robimy filmów o pogramach, to znaczy, że tych pogromów nie było. Proste, prawda?

Analogicznie, jeśli zakażemy mówienia o współpracy Rodaków z Gestapo, uznając to za szkalowanie narodu polskiego, to jedocześnie bolesny i wstydliwy problem tej współpracy i donosicielstwa za pieniądze, cudownie zniknie z naszej historii.

No, fajnie wymyślona jest ta Nowa Strategia Panie Prezydencie, ale myślę, że tak zwana prawda historyczna nie na tym polega. Tak jak z Łupaszki nie da zrobić się anioła, tak z kapo i szmalcowników nie da się zrobić pozytywnych bohaterów naszej patriotycznej piosenki. To znaczy próbować można, bo nawet wiem kto poza Panem w to uwierzy. Nikt też nie przestanie mówić źle o Polsce, tylko dlatego, że jeden czy drugi głupek z tej Polski, tupie nogą i wrzeszczy że sobie tego nie życzy. Wiem, Pan tego nie chyta, ale czy cokolwiek w ogóle Pan chwyta?

Advertisements

Opublikował/a

Wszystkie opisywane tu wydarzenia są jedynie wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

10 thoughts on “Strategia. Wszyscy są źli tylko my dobrzy i sprawiedliwi

  1. Głupota jest wielka powszechna Głupota do tego nie posiada pamięci
    Juz mieliśmy „politykę historyczna” i mieliśmy nic nie wiedzieć o Katyniu o bitwach na zachodzie o polskich lotnikach w Anglii ect ect I co z tego wyszło?
    Kto miał wiedzieć wiedział Kto nie chciał wiedzieć nawet się nie zainteresował bo „ciemnego ludu”to nie obchodziło Nigdy Nic i nigdy oprócz własnego ja.Bo moja chata z kraja
    Wiec czy opłaca sie prowadzić te politykę historyczna dla tej grupy społecznej gdy oni maja to w d..Byc może chodzi tu o to by jak najwięcej pożytecznych idiotów stworzyć

  2. To nie nowa strategia !!!,to stara sprawdzona,wdrażana szybko i skutecznie,która tym samym zyskując zwolenników bez względu na ponoszone koszty społeczne, utrwala się w duchu strachu, przerażenia i oczywiście utopii zwycięstwa.
    Będzie służyć jakiś czas.
    To wynik beznadziejnej Lewicy jak i zasługa Donalda,który czynił tak samo lecz mniej efektywniej i mniej spektakularniej, lecz z tym samym wspólnym mianownikiem.
    To strategie antycznego Rzymu jak i Faszyzmu , Nazizmu czy 18-wiecznej Imperialnej Europy.
    Bardzo pomocne w dojściu do absolutnej władzy.
    Czy ktoś ma coś przeciwko temu ??????

  3. Nowa : ” polityka historyczna ” ?
    A co to za gówno?
    Historia to zespół zdarzeń, zachowań, który na ogół występuje w czasie przeszłym dokonanym! Nie można historii zmienić, nie można … jeśli chce się zachować obiektywizm w przedstawianiu przeszłości!
    natomiast: polityka – to coś związane z terażniejszością i przyszłością. Łączenie tych dwóch pojęć musi kojarzyć się z totalitaryzmami. Z faszyzmem!
    Przypomnieć tu wypada, że Adolf H. zyskał poparcie/ ogłupił/ większość Niemców – właśnie .. polityką historyczną, polegającą na : ” wyprowadzeniu Niemiec, z poniżenia – po I Wojnie Światowej „. Czy obecnie rządzący mają coś z tej mentalności? Mają i to dużo, a TO jest bardzo niebezpieczne.
    Stanisław

  4. Łupaszkę i jemu podobne szmaty przemianowali na „żołnierzy wyklętych” (których na swój użytek nazywam szmaciarzami jebniętymi), zdziczałe bydło z Jedwabnego stało się „prostymi ludźmi” (poza tym „Niemcy sprowokowali”, a w ogóle to Żydzi sami sobie byli winni, bo byli Żydami), więc ze szmalcowników i kolaborantów też da się zrobić ciężko pokrzywdzonych bohaterów. Nie ma skurwysyna, którego te psychole nie byłyby w stanie kanonizować.

  5. „…nie przypuszczam, żeby uczestniczyli w nim maszyniści, kierowcy ciężarówek,”
    Rozumiem Szan. Autorze, że stajesz w obronie Ludu Pracującego Miast i Wsi, którego przedstawicieli nie zaproszono do Belwederu.
    Ale przecież wcześnie zacytowałeś, że byli tam jednak „wykładowcy,” hę?
    A pracownik wykładający glazurę łazienkę, a pomocnik sprzedawcy w Tesco wykładający towar na półki to nie są proletariusze?!

  6. Chyba jednak wrzucę łyżeczkę dziegciu w beczuszkę pełną atmosferki wzmożonego wzburzenia, drodzy dyskutanci.

    Ja tam nie czuję dyskomfortu, że PiS, skoro wziął władzę, to zabrał się do rządzenia. Donald europejski wolał zajmować się rzeczami, za które odpowiadały przedsiębiorstwa energetyki cieplnej i elektrycznej (ciepłą wodą w kranie). Kaczyński natomiast wie, po co chciał wygrać wybory. Donald europejski chyba jednak niekoniecznie wiedział, pozostawiając nas w ośmioletnim złudzeniu, że wybieramy mniejsze zło. Po tych 8 latach jakoś nie widzę różnicy między PO a PiS poza osobistą niechęcią obu adwersarzy i większym poziomem inteligencji oraz testosteronu po pisowskiej stronie. Dzisiaj Ewa Kopacz i jej niezbyt lojalni pomocnicy krzyczą Dudapomoc. A ja się pytam, co oni zrobili przez 8 lat, by rozliczyć Kamińskiego za karalne prowokacje wobec Aleksandra Kwaśniewskiego, Andrzeja Leppera, a Ziobrę za śmierć Barbary Blidy. Właśnie oglądałem serial o Kiepskich i ciśnie mi się na usta wyłącznie słowo na g…

    Stary jestem. Przez te 8 lat stałem cichutko w kącie i mi przeszło. Przestałem się podniecać mendialnym wrzaskiem i nie podzielam waszego oburzenia. Póki co PiS postępuje zgodnie z logiką zwycięskiej partii, której kunktatorska i byle jaka PO nie przeciwstawiła żadnej sensownej alternatywy. Mleko się rozlało. Nie zamierzam nad nim płakać.

    Tak po prawdzie to dopiero PiS zamierza przekazać realne 500 zł miesięcznie na każdego dzieciaka, załatwić minimalne wynagrodzenie na poziomie 12 zł za godzinę, podnieść kwotę wolną od podatku i to radykalnie, obciążyć podatkami korporacyjnych handlowców, którzy bezkarnie wyprowadzali zyski z Polski, obniżyć wiek emerytalny, wyprowadzić gospodarkę z pozornego rozwoju na poziomie 3 % rocznie. O tych inicjatywach mówiono od lat, że są konieczne, bo w przeciwnym razie ci najlepsi znajdą sobie miejsce w Unii. Zaczniemy PiS z tego rozliczać już od przyszłego roku. Jeśli to zrobi, a coraz bardziej jestem pewny, że zrobi, to chwyci władzę także na drugą kadencję, a o PO nawet pies z kulawą nogą szybko przestanie pamiętać.

    PO przez 8 lat nie zrobiła nic, by Polska przestała buksować na 3% pozornym rozwoju. Dotacje europejskie zostały przejedzone i przerobione na beton a nie na naukę, innowacje, czy inwestycje prorozwojowe. Żaden poważny problem społeczny czy gospodarczy nie został przez nich rozwiązany. Miały być ułatwienia dla przedsiębiorców, proste prawo, usprawniona służba zdrowia i co? Sami sobie odpowiedzcie, co takiego PO zostawiła po sobie, żeby drzeć szaty z powodu ich wyborczej porażki? Bo z dokonań PO pamiętam tylko radary na drogach, których miało nie być, bo PiS je chciał, stadiony dla kiboli, autostrady dla posiadaczy samochodów, Orliki o zdartej już do cna sztucznej trawie i mnóstwo nowych podatków, których też miało nie być, a także 300 tysięcy nowych urzędników – przez 8 lat ich tyle namnożyli. Ciepłe kluchy poszły w cholerę. Nie ma czego żałować.

    PiS ma szansę to naprawić albo spieprzyć jeszcze bardziej. Ale to dopiero przed nim. PO już to zrobiła przez 8 ostatnich lat, więc wystarczy. Niech odpoczną i zaczną pracować, tak jak to robił JarosławPolskęZbaw.

    Zacznijcie się zastanawiać drodzy dyskutanci, co zrobić, by tym krajem zaczęło rządzić młode pokolenie a nie styropianowe staruchy, których interesem jest utrzymać nas w tym pozornym mendialnym konflikcie, wznieconym dla odwrócenia naszej uwagi od kiepsko rysującej się przyszłości i od korporacyjnych zagrywek w rodzaju TTIP i ACTA, przez które państwa mogą stracić naprawdę suwerenność, a demokracja będzie nic nie znaczącym pojęciem historycznym.

  7. Było państwo prawa, mamy państwo Prawa i Sprawiedliwości. Była demokracja, idzie totalitaryzm. A w poprzedniej ekipie drażniło objadanie się ośmiorniczkami, więc ja pogoniono. Oj (jak to pisał Wyspiański) „miałes chamie złoty róg, miałeś czapkę z piór ……. ostał ci się ino sznur”

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s