Polak Wengier dwa bratanki

polak-wegier-151123-1100550

Sprawa nie jest może najnowsza, ale na pewno sprzed kilku dni, czyli na tyle jeszcze świeża, żeby o niej wspomnieć. Poza tym co innego jest tu istotne, niekoniecznie data prezydatności do spożycia. Po pierwsze dotyczy Węgier, a jak wypisują na swoich plakatach polscy nacjonaliści „Polak Wengier to dwa bratanki“ (korektę proszę o niereagowanie, oni naprawdę piszą Wengier), a po drugie dotyczy mediów.

W Polsze mamy taką oto sytuację, że staramy się teraz te Węgry nie tylko wychwalać pod niebiosa, ale również naśladować, zwłaszcza ich komuno-faszyzm, który nad Wisłą znajduje coraz bardziej sprzyjający klimat.

Poza tym Węgry mają pewien problem z mediami i pokazują jak go rozwiązać, co w rzeczonej Polsze też trafia na podatny grunt. Bo my, a w zasadzie WY, w Polsce z mediami macie problem kto wie czy nie większy niż bratanki Wengry. Tam tych mediów to jest tyle co kot napłakał, a poza tym z tą niezależnością mediów to nigdy u nich nie było za dobrze. Zaś w Polsce, media są wprost ujarane wolnością, i jest ich multum, co oczywiście spędza sen z oczu będącym teraz u władzy krypto-komunistom.

Co robią Węgrzy jak jakaś stacja ich wkurwia? Odcinają ich od źródeł informacji. Przynajmniej na początek.

Oto tamtejsza prywatna telewizja RTL Klub, której największym udziałowcem jest Grupa RTL, dostała zakaz wstępu do parlamentu. A dlaczego dostała? Bo wlazła samowolnie na spotkanie Viktora Orbana i sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, na które nie dostała zaproszenia. Poza tym słynie ona z opisywania rzeczywistości politycznej i relacjonowania posiedzeń parlamentu w sposób odległy od oczekiwań władzy, co niejednokrotnie dawano już jej do zrozumienia. Zakaz wstępu wydał przewodniczący parlamentu Laszlo Koever z rządzącej partii Fidesz czyli taki niby nasz/WASZ Kuchciński.

Pamiętajmy też, co nie jest bez znaczenia, że RTL Klub to telewizja niestety tylko wegierskojęzyczna, a to już oczywisty i bolesny wrzód na węgierskiej dupie. W centrali RTL mówią, że dni ich budapesztańskiej córki są już policzone, gdyż władza szuka pretekstu żeby w ogóle stacji odebrać koncesje i zakazać działalności, co niedwuznacznie dawano już do zrozumienia. Sygnał z Budapesztu jest jasny: panowie zwijajcie się, tu dla was miejsca nie ma.

Tego typu problem w Polsce jest oczywiście doskonale rozumiany, bo tutejsze media w zdecydowanej większości opisują polityczną rzeczywistość zupełnie nie tak, jak widzą ją rządzące aktualnie karły. Stąd nasze wrzody na naszej medialnej dupie są kto wie czy nie większe i nie bardziej bolesne od tych węgierskich. Ale leczyć można je oczywiście w ten sam prosty sposób.

♦ Jak tylko PiS się poukłada z tymi Trybunałami, sądami i więźniami sumienia, to nawet nie czekając na bardziej sprzyjającą atmosferę, z marszu zacznie czyścić rynek mediów. Pod byle pretekstem zakaże wstępu do parlamentu wszystkim tym, teraz już niepokornym (bo byli niepokorni będą teraz pokornie rządzić w publicznej), których wprost jest na pęczki.

I pewnie zacznie od TVNu i Polsatu, chociaż nie, Polsat ostatnio wprawnie dupę im liże, więc może przesunięty zostanie na koniec kolejki.

Won radia, won polskojęzyczna prasa, won wszyscy poza Trwam, Maryją, Naszym/Waszym Dziennikiem, TVP i Republiką (kolejność nieprzypadkowa). Bo pamiętajcie „Polak Wengier dwa bratanki i od mediów i do szklanki.“

icon-update-red-40 I żeby nie było że ściemniam… Nie ściemniam wysoki sądzie!wengier-151123-600