To Kaczyński wyłączył ten prąd

krzywonos-151206-1400600

Henryka Krzywonos wyznaje w wywiadzie dla Wyborczej, że spytała Kaczyńskiego, czy się nie wstydzi. A Kaczyński ponoć na to jak na lato, czyli wzruszył ramionami. Ale pamiętajmy, że Kaczyński to bohater opozycji, w zasadzie jedyny poważny i godny szacunki i nie będzie odpowiadał na zaczepne i z tezą postawione pytania jakiejś głupiej tramwajarki.

Żebyście bowiem mieli jasność: ta Krzywosnos, to żadne tam mecyje, żadna tam bohaterka i żaden symbol Solidarności. Bo jak dowiódł kilka dni temu poseł Andrzej Jaworski z PiS (tak, to ten katolski zbok z Wybrzeża), powołując się zresztą na spreparowane na prędce „dokumenty“ IPN, tramwaj prowadzony onegdaj przez Krzywonos zatrzymał się sam, bo prąd wyłączyli. Więc nie może być abolutnie mowy o jakimkolwiek bohaterstwie tej Krzywonos. Ot, czysty przypadek.

Zresztą, wedle tych samych „dokumentów“, nikt z ówczesnych bohaterów nie był żadnym tam bohaterem. To tylko bezpodstawne legendy, dopisane potem na prędce epizody do życiorysów, nic jednym słowem co miałoby jakikolwiek związek z rzeczywistością.

→ Kto więc wywołał ten cały solidarnościowy ferment, kto stał na czele rewolucji, kto był mózgiem, okiem a jak trzeba dupą tej rewolucji, kto skakał przez płot i kto wyłączył prąd w tramwaju Krzywonos? No, jak to kto? Kaczyński!

No i po części przyczynił się też do tego sam Jaworski (tak, ta katolska pizda z Wybrzeża), który po wielokroć był prześladowany i zamykany przez bezpiekę, bowiem mając 10 lat, w egzemplarzu Trybunu Ludu taty, Jaruzelskiemu długopisem domalował wąsy. Serio! On tak twierdzi i na tej podstawie domaga się kombatanckich papierów.

Natomiast wracając do tego wywiadu Krzywonos…

Zdaje się, że w dwóch kwestiach ma ona rację (choć w paru innych też). A mianowicie po pierwsze:

„Ja rozumiem, że PiS wygrał, tylko PiS musi pamiętać, że nie wszyscy na nich głosowali. Ba, nawet nie większość, bo nieco ponad 18 proc. uprawnionych. Czy PiS tego chce, czy nie – jak widać, nie chce – Polacy wybrali do Sejmu jeszcze PO, Nowoczesną, partię Kukiza i PSL. I trzeba szanować przede wszystkim wyborców, a nie szanuje się.“

Trudno faktycznie dyskutować z cyframi, bo cyfry zazwyczaj mówią jakąś prawdę. W tym wypadku należy jedynie dane doprecyzować, czyli nazwać po imieniu. Proszę Państwa, nie wstydźmy się mocnych słów.

→ PiS został wybrany przez degeneratów i debili z wrodzoną wadą mózgu, co akurat o tyle nie jest zaskakujace, że statycznie biorąc, w każdym społeczeństwe jest plus minus 15-19% kretynów, więc nie ma dramatu, mieścimy się w normie.

Po drugie Krzywonos zauważyła że:

„Gdyby Lech Kaczyński wstał z grobu, toby się chyba ze wstydu jeszcze raz położył, jakby zobaczył, co tu się dzieje. Lech Kaczyński mówił, że Trybunału Konstytucyjnego za nic w świecie nie wolno ruszać. Kiedy kończymy z Trybunałem, kończy się demokracja. A dziś jego brat siedzi w ławach poselskich, uśmiecha się i w łapki klaszcze, kiedy udaje mu się sponiewierać autorytet Trybunału.“

To kolejna taka – pochlebna dodajmy – opinia na temat Lecha Kaczyńskiego, co pozwala mi powoli dochodzić do przekonania, że Polsce stała się jednak krzywda niesłychana, bo w tym Smoleńsku powinien jednak polec (trzymajmy sie oficjalnej nomenklatury) diaboliczny Jarosław a nie dupowaty Lech.

I gdyby tak się stało, to dziś nie musiałbym pisać może tego co właśnie piszę, choć z pewną mimo wszystko przyjemnością jednak to piszę.

Wierzącym zaś i praktykującym, jeśli w ogóle tacy tu bywają, chcę w związku z powyższym postawić odpowiedzialne zadanie. Módlcie się przyjaciele gorliwie i żarliwie, niechaj bóg naprawi błędy. Przez grzeczność nie będę pisał o szczegółach, ale się uśmiecham i w łapki na samą tę myśl klaszczę.