Co się stanie jak zabraknie prądu?

mengele-151213-1400600

icon-molotov-100Nie bądźmy naiwni moi drodzy. Takie manifestacje jak wczoraj, choć widowiskowe, to nie dadzą żadnego wymiernego efektu. O kant dupy je rozbić. Pisowska banda w ogóle nimi się nie przejmie. Po nich parę tysięcy krzykaczy plątających się po ulicach, spłynie niczym woda – omen nomem – po kaczce. Za chwilę zakażą wam tych manifestacji i będzie pozamiatane. I co im zrobicie?

No i w ogóle po co leźliście pod ten obsrany Pałac Rezydencki? Przecież tam poza ochroną nikogo wczoraj nie było. Pan Rezydent spierdolił do Krakowa, do tatusia i mamusia, schował się pod spódnicę, bo się bidok bał.

Jeszcze przedwczoraj zażyczył sobie zablokowania dostępu w okolice Pałacu przez policję, chciał aby zastawić Krakowskie wozami pancernymi tak, by przekierować manifestantów w Królewską. Niestety, z jakiegoś powodu to nie wyszło, nie pomogła nawet związana z tym pilna wymiana komendanta głównego, więc trzeba było salwować się ucieczką. I prezydent uciekł.

A tak swoją drogą i na mirginesie… Drogi profesorze Juliuszu, poeto, artysto, światły i wykształcony obywatelu, synu czcigodnego Jakuba, czy nie wstyd ci teraz człowieku, że masz takiego zięcia? Jak sobie radzisz z wytykającymi cię coraz cześciej palcami sąsiadami? Czy nie wyrywasz sobie resztek włosów z głowy wreszcząc w samotności – „Kurwa, co ta Agata zrobiła!?“ Bo jak bym wrzeszczał.

Zaś co do wątku zasadniczego…

Raz jeszcze podkreślam, że manifestacje póki można, to można sobie robić, ale one nic nie dadzą i nie zatrzymają Kaczek. Oni mają to w dupie. Oni ulegną tylko przed siłą, a nie tam przed jakimiś pokojowymi happeningami i powiewającymi husteczkami.

Moja diagnoza jest taka: jedynym i prawdziwym problemem jest Kaczyński. Nie Duda, nie Szydło, tym bardziej Kempa czy inny lachociag. Tylko Kaczyński. To on jest tym procesorem który steruje układem, on jest prądem i energią, która system utrzymuje przy życiu. A cały ten system to tylko tępe ćwierćmózgi, nastawione jedynie na ślepe i bezrefleksyjne wykonywanie rozkazów z centrum. Gdy zabraknie więc owego procesora i centrum strowania, gdy zabraknie prądu, to PiS zdechnie. To jest dziś naszym wspólnym iinteresem. Spróbujmy więc może jakoś ten prad wyłączyć, zobaczymy co się stanie.

Pamiętajcie,  w sytuacji jaka jest, nie liczą się już krzyki.