Oto wiadomość na którą czekaliście. PiSIS kroczy!

pisis-151218-1400

Nie trzeba nam tu ajatollahów, arabesków, muslemów i innych isisów, żeby nas ktoś wyrżnął, a głowy pozawieszał na płocie. Domowego chodu Państwo PiSIS, radzi sobie coraz lepiej, choć ciągle jeszcze nieśmiało i bez przynależnej tamtym fantazji. Niemniej pierwsze pomruki PiSIS już są.

I taki na przykład Przedwodniczący Trybunału Konstytucyjnego Rzepliński z listów i maili już wie, że „skończy w dole z wapnem“ (nie chwaląc się, ja zresztą też mam już obiecaną wapienną przyszłość). To tylko kwestia czasu. Ale co tam Rzepliński. Rozmach Państwa PiSIS na innych płaszczyznach naprawdę nabiera już tempa.

PiSIS o teatrach (zaraz w kinach)

Ruszyła na przyklad z kopyta akcja naprawy polskiego teatru. Co prawda nie udało się całkowicie zablokować niby-porno spektaklu we Wrocławiu, ale w innych miastach teatry nabrały neleżnego dystansu do rzeczywistości. Pilnie modyfikują repertuar pod katem zgodności z nowymi, narodowymi standardami i trendami. Teart Stary w Karkowie już został pouczony, że jego polityka programowa jest zła i nie służy rozwojowi polskiej kultury. Mają go na oku i komisarz polityczny Zelnik oraz sędzia i kat w hedenj osobie minister Gliński. Zgodnie twierdzą, że nie może być tak, iż wystawia się tam udziwnione, antypolskie i antyestetyczne przedstawienie, a także promuje ruskich, komunistycznych dramaturgow takich jak… Czechow . Zresztą za chwilę odpowiedzialny za ten burdel dyrektor Klata ma być odwołany i na dodatek dostanie wilczy bilet. Zaraz zabiorą się za kina bo tak działa PiSIS.

 PiSIS w bibliotekach

W bibliotece publicznej w Ursusie, PiSIS zabrał się za cenzurowanie książek. Z półek zniknęło już kilka setek tytułów.

Wszystkie łączyło słowo „sex“, lub też wyróżniała je okładka z jakimkolwiek, najmniejszym nawet motywem nagości.

Co znalazło się m.in. na indeksie ksiąg zakazanych?

„Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?” Justyny Kopińskiej (to akurat nie o seksie ale atakuje kościół, więc do pieca) —– „Ojciec nieświety“ Szumlewicza (bo niepochlebnie wyraża sie o naszym błogosłwionym Karolku) —– „Seks w kulturach świata” Zbigniewa Lwa-Starowicza —– „Seks w III Rzeszy” Anny Marii Sigmund —–  „Młodość” Paola Sorrentino (obrazoburcza i niemoralna okładka – dwóch starych facetów patrzy na nagą kobietę wychodzącą z basenu) —– „Pornografia“ Witolda Gombrowicza,  oraz „Seksualność dziecka: co każdy rodzic wiedzieć powinien” Frédérique Saint-Pierre. Nie ma „Wielkiej księgi cipek” i „Wielkiej księgi siusiaków”. One mają być przeznaczone na przemiał.

Zniknęły książki Witkowskiego i Szczygielskiego ze względu na wątek gejowski. Co ciekawe, „Dolinę Nicości”, pełną wulgarnych scen erotycznych ksiażkę pupilka systemu Bronisława Wildsteina wypożyczyć ciągle można. Przynajmniej na razie, bo nikt się nie połapał o co w tym grafomańskim paszkwilu chodzi.

Nie wycofano też „Dziadów“, mimo że wielu tytuł może się to kojarzyć z podprogową próba obrażania pamięci – poległego jak to się elegancko teraz mówi – prezydenta Kaczyńskiego.

Znikają też filmy. Nie wypożyczysz już „Pokłosia“ (jawnie antypolski), oraz „Nimfomanki“ Larsa von Triera, czy też serialu „Seks w wielkim mieście”. Trudno dostępna jest „Ida“.

Dlaczego tak sie dzieje? Dyrekcja biblioteki (ma ona oddziały) robi to „na prośbę czytelników i po konsultacji z władzami dzielnicy“.

Na wszelki wypadek nie pytam kto tam rządzi.

Myślicie, że to incydent? Nic podobnego. To PiSIS. Skończą w Ursusie zabiorą się za następne biblioteki. W zasadzie to już się biorą, bo są sygnały, że wiele biblotek, zwłaszcza tych na gminnym poziomie, otrzymało odgórne polecenia wycofania z obiegu wszystkich na przykład książek Tomasza Grossa. Zostawmy biblioteki, idźmy dalej.

PiSIS w mediach

Ojciec Rydzyk już się żali, że nie dostał tego co nowa władza w zamian za wyborcze poparcie mu obiecała. Domaga się więc wywiązania ze zobowiazań i obietnic, a w ramach przeprosin i rekompensaty, żąda aby jego człowiek został członkiem zarządu TVP do spraw programowych i repertuarowych.

Poza tym gotowe są już listy proskrypcyjne, leżą na biurku ministerialnego urzędnika  Czabańskiego, wyjatkowo skrupulatnego taliba. Wspieranego zresztą nie bez radości, przez wiernych idei odnowy niepokornych do niedawna dziennikarzy. Nijaki Gadowski, dał nawet sam z siebie autorską wersję listy skazanych na natychmiastową dekapitację dzienikarzy TVP.

Tak właśnie PiSIS kroczy. Idźmy jeszcze dalej, w lud idźmy.

 PiSIS w walce o moralność

Niektóre sądy wprowadzają całkowicie samorzutnie (chyba), nowe rozwiązania i zwyczaje. Pewna mieszkanka Myślenic starająca się po rozwodzie o pełną opiekę nad swoją 5-letnią córką, dostała pismo z wydziału rodzinnego tamtejszego sądu. Ten wezwał ją do przedłożenia zaświadczenia z parafii, iż jest „praktykującą katoliczką”. Chodzi o to, czy chodzi regularnie do kościoła, spowiada się i daje na tace. Jeśli tego nie udowodni, może nie otrzymać zgody na opiekę nad dzieckiem, bo jest osobą nieodpowiedzialną i budzącą wątpliwości co do tego, czy poradzi sobie z prawidłowym wychowaniem córki.

Warto też zauważyć, że kilku biskupów zaczęło już bombardować wojewodów lub prezydentów miast, kategorycznym żądaniem całkowitego i natychmiastowego zakazania wywieszania w przestrzeni publicznej reklam, eksponujących w jakikolwiek sposób niekompletnie ubrane ciała. To – ich zadaniem – „obraża moralność a także jest zamachem na uczucia religijne tak drogie każdemu Polakowie. Dalsze eksponowanie tych reklam będzie świadectwiem świadomego obrażania tych uczuc.”

Słuchajcie, to dopiero początek. PiSIS kroczy i się rozpędza.

⇒ Jeśli podobał ci się ten wpis, plub mój profil na Fejsbuku. Polub mnie nim będzie za późno