Krótko o duszy, honorze i braku dystansu

polko-151223-200Generał Roman Polko poucza pułkownika Duszę: „gdyby płk Dusza miał trochę honoru, nie wchodziłby w utarczki słowne z szefem MON“. Krótkie przypomnienie. Pułkownik Dusza to do niedawna szef Centrum Kontrwywiadowczego NATO, zajętego w wyniku nocnego zamachu przez terrorystów od Macierewicza. Generał Polko z kolei to były sławny/niesławny dowódca Gromu.

Ale zostawmy Duszę, skupmy się na edukatorze.

Polko, to ponoć typ faceta mającego ciągle muchy w nosie i pretensje do całego świata, od paru lat szczęśliwie już (dla armii) w rezerwie. Dlaczego jednak uprał się teraz na tego Duszę?

Dlatego mianowicie, że ten, znaczy Dusza, miał odwagę publicznie skrytykować Macierewicza chwilowo pełniącego funkcję ministra, za styl w jakim dokonał nocnego najścia na Centrum. Polko twierdzi, że oficer jeśli ma ów honor, to nie wchodzi w polemiki z ministrem, w tym wypadku dowódcą, nie biega do mediów tylko wykonuje rozkazy.

Piękna to zasada, którą jednak swego czasu złamał sam Polko, drąc koty z z szefem sztabu generalnego i krytykując go za niesłuszne zdaniem Polki (wówczas jeszcze pułkownika, do rangi generała wyniósł go Leś) decyzje. Można więc powiedzieć, że Polko gdyby miał ów mityczny honor i godność, to „nie wchodziłby w utarczki słowne z szefem sztabu generalnego“. Nie powinno się po prostu wytykać brak zasad innym, skoro samemu tych zasad się nie przestrzega. To dość oczywiste.

Znowu zamach? Służby sprawdzają czy nie było zamachniecia się butelką na vice-mona Kownackiego

A że niby Dusza pobiegł na skargę do mediów? Po pierwsze nie pobiegł, tylko same do niego przyszły.

Po drugie, to pan generał raczy znów żartować. Przecież nikt tak jak Polko, żaden z generałów (nawet Dukaczewski odpada przy Polce) nie lubi z takim zapałem biegać po mediach i tak chlapać ozorem. Nikt z takim zacięciem jak on i z taką wytrwałością nie osrywał całego MON jak leci, nie bacząc czy to minister, wiceminister, czy może kolega generał. Nic też dziwnego, że w środowisku byłych kolegów ma renomę małego, jadowitego gnoma, przeżartego do cna nienawiścią i chęcią odwetu (zaznaczam, że powtarzam plotki i może niezbyt precyzyjnie cytuję zasłyszane opinie).

polko-151223-1000
śmiszna z niego chłopina nawet…

Mówi dalej ten Polko.

„…gdyby płk Dusza miał trochę honoru to nie wchodziłby w utarczki, pingpong słowny z ministrem obrony narodowej. Nie działałby ocierając się wręcz o niesubordynację po to tylko, by zachować synekurę, którą stworzył na własne potrzeby. Stworzono stanowisko z wysoką pensją i płk Dusza myślał, że MON uzna, że Centrum jest międzynarodową strukturą, nietykalną przez nikogo. To absurd. (…) Trzeba przyjechać, zaprezentować instytucję, przedstawić swoje racje, a nie jak tchórz chować się za plecami mediów”.

No, to wiemy wreszcie o co chodzi. Patrzcie, tyle czasu już minęło i nic. Polko nie dostał żadnej intratnej synekury z wysoką pensją, żadnego stanowiska, nikt nie ustawił się do niego w kolejce. Nikt nie błagał: „Romuś, wróć do nas chłopie, ratuj armię i ojczyznę też ratuj!“ Ni kuta jednym słowem.

Miał być ponoć szefem BBN, ale nim nie został, no ale jak miał zostać, skoro sam rozpuścił plotkę, że ma zostać. Czyli sami przyznacie, że facet może być mocno zestresowany. A przecież tyle zrobił dla Prezesa i kolegów Prezesa, tyłek dla nich wypinał gdzie tylko się dało i jak tylko się dało, w nadziei że teraz to już będzie lepiej. I co? I nic! Żadnej zapłaty.

No, ale może nie wszystko jeszcze stracone. Mówię to szczerze, bo lubię na swój sposób ambitnych ludzi. Nawet chorobliwie ambitnych. To prawda, nic nie ściemniam.