Warto było?

jesus-151225-200A tak na marginiesie całego tego okołoświątecznego zamieszania… Patrzcie, ten  gość, którego z jakiegoś powodu tak fetujecie,  nie pił, nie palił, nie bzykał, nie żarł fastfoodów i żłopał coli, nie za często się mył (bo częste mycie skraca życie), dużo spacerował i przebywał na świeżym powietrzu, chodził wcześnie spać i namiętnie się modlił, jednym słowem prowadził jak na tamte czasy raczej higieniczny tryb życia i bardzo o siebie dbał, mimo to wykitował (i to dość niesympatycznie szczerze mówiąc) w pełni sił i zdrowia, w wieku zaledwie 33 lat. I warto było się tak poświecać?