Hojność narodu ratuje prawdziwą sztukę

darowizna-151228-1400600

Dobra wiadomość na koniec roku. Otóż, wyobraźcie sobie, niezmierzona jest hojność Prawdziwych Polaków, zwłaszcza tych odpowiedniego sortu. Bo jak twierdzi aktor i producent Marcin Kwaśny, dzięki tejże hojności, on dokończy jeden z najważniejszych filmów tysiąclecia (oprócz „Smoleńska” rzecz jasna) mianowicie „Wyklętych“.

Brak kasy spowodował, że prace nad tym historczynym freskiem o wielkich  i mniejszych powojennych bandziorkach zostały przerwane jesienią. Film był/jest finansowany tylko z darowizn, bowiem nikt, żaden poważny producent, ani tym bardziej sponsor nie chciał dawać swojej twarzy, czy swojego logo, do tego typu produkcji.

Filmowcy jednak się nie poddali i po ich dramatycznym apelu, wielu lepszego sortu Polaków sypnęło groszem, w tym między innymi twórcy Teatru Polskiego z Nowego Jorku, którzy dorobili się ponoć kasy na handlu pierogami, kielbasą i przeterminowanym twarożkiem.

Twórcy deklarują, że połowa zdjęć jest już zrealizowana, a uroczysta premiera filmu odbędzie się w marcu 2017 roku, pod warunkiem.

„Dzięki funduszom, które wpłynęły, dokończymy zdjęcia jesienne z udziałem m.in. Leszka Teleszyńskiego. Wystarczy nam też na kontynuację pracy zimą w Górach Świętokrzyskich; w rejonie Tokarni, Stąporkowa i Świętej Katarzyny. Na planie pojawią się m.in. Piotr Cyrwus i Marek Siudym. Pieniędzy nie wystarczy nam już jednak na zdjęcia wiosenno-letnie“- mówi Kwaśny.

W sumie to już nie wiem, czy oni te pieniądze mają, czy ich nie mają. I co w tej sytuacji robi rząd, ten rząd, zainteresowany jak rozumiem żywotnie podejmowaniem tego typu, świadomościowo istotnych tematów.

Nowa polityka historyczna: Dzień Pamięci Niewinnych i Niepokalanych

W każdym razie jak już ci „Wyklęci“ zostana wykończeni, to w kolejce czekają już inne, ważne narodowo obrazy, realizowane w zgodzie z nową polityką historyczną zainaugurowaną przez rezydenta Dudę.

Plotki mówią, że Kwaśny zabierze się za odbrązowywianie celowo zmanipulowanej historii z Jedwabna. Bo przecież wiadowo, że to nie Polacy chcieli zjarac Żydów, tylko wręcz odwrotnie Żydzi zasadzali się na Polaków. Ale idioci tak się nieszczęśliwie i nieprofesjonalnie bawili z właściwym przygotowaniem tej stodoły, że przez pomyłkę i nieuwagę sami siebie podpalili. Tytuł filmu nie został jeszcze ustalony.