Wiemy już co minister Szyszko zdejmie z anteny

szuszko-160125-1200600

Tak, wiemy to już całą pewnością, ale wpierw istotne wprowadzenie. Nie będę szczególnie oryginalny jeśli napiszę, że w Polsce roku pańskiego 2016, minister kretyn to normalka, a tezę tę udowadnia krótki opis sytuacji. Pewnie jak doskonale już wiecie, minister środowiska, Szyszko, zakazał w telewizji dalszej emisji spotów promujących segregację odpadów. Powód: spot w miękki sposób lokował ideologię gender, „która jest sprzeczna z tradycją”.

Jesli ktoś ten spot widział (plus nie mniej słynny z Mikołajem), to podobnie jak ja, nie ma żadnych wątpliwości że Szyszko to faktycznie kretyn i w klubie podobnych mu kretynów czuje się niczym ryba w wodzie. To są fakty, które będą miały jednak dalsze konsekwencje.

Otóż jak zaznaczyłem na wstępie, wiemy już co następnego zniknie z anteny po osobistej interwencji ministra Szyszko u prezesa Kurskiego. Na pewno nie pojawią się już tam „Samki czasu“ Okrasy, i dotyczy to zarówno odcinków archiwalnych, jak i ewentualnych nowych produkcji.

Facet, który beztrosko gotował sobie z innym facetem, promując tym samym gender a może i coś więcej, a na dodatek było to w reklamie sieci, która pewnie unika opodatkowania, nie może być pokazywany przez narodową już teraz telewizję. No fucking way!

Jednocześnie minister Szyszko wspólnie z prezesem Kurskim (nota bene rozwodnikiem i puszczalskim, mającym swobodny dość stosunek do pojęcia rodzina) zwrócili się do ministra Ziobro, aby ten swoim autorytetem i siłą swej perswazji ministra sprawiedliwości, wymógł na innych telewizjach – jeszcze niezależnych od rządu – by te odstąpiły od emitowania skażonych gender reklam. Jeśli będą podskakiwać (zwłaszcza TVN, bo Polsat już tańczy jak mu zagrają), to zacznie się od kar a skończy na odebraniu koncesji.

Inicjatywą wykazał się też kolega po fachu minister zdrowia Radziwiłł (koniecznie przez dwa „ł“), który będzie się domagał, aby każdy obywatel w specjalnym oświadczeniu określił swoją orientację seksualną.

Lustracji obyczajowo-seksualnej obowiązkowo podlegać będą przede wszystkim aktorzy, pisarze, dziennikarze oraz reżyserzy, a więc wszyscy ci, którzy teoretycznie mają wpływ na innych i mogą być dla innych wzorem. Niepokorni, odmawiający ujawnienia swej orientacji, po przyłapaniu, będą za karę znakowani różowymi trójkątami, noszonymi w widocznym miejscu.

Przypadek Radziwiłła jest o tyle wytłumaczalny, że to potomek zblazowanej arystokracji, efekt rozrodu i chowu wsobnego ze wszystkimi tego jak widać konsekwencjami.

Oto w dużym skrócie plany rządu i poszczególnych jego ministrów na najbliższe miesiące. Jedyne co niezmiennie w takiej sytuacji zastanawia, to pytanie, skąd się w Polsce wzięła, taka wielka ilość mentalnego mułu i wodorostów, którym rzeczywistość odjechała przynajmniej dwa wieki wstecz.