Mocny przekaz władzy: odpierdolcie się od prezydenta

duda-151203-1400600

Jeśli za puszczenie filmiku od tyłu, plus dopisanie do tego dwóch niegroźnych zdań, wsadzają ludzi do więzienia, to ja już zaczynam się poważnie bać. A jak w pośpiechu przejrzałem sobie to co na tej stronie powypisywałem, no to boję się jeszcze bardziej. Nielicznych/licznych moich sympatyków, proszę o zadeklarowanie, że gdyby co, to będą słali mi paczki na Rakowiecką. Historia do której się odnoszę jest świeża, bo z wczoraj i zakładam, że wszyscy znacie jej szczegóły.

W skrócie: policja przeszukała mieszkanie i skonfiskowała komputery gościa, który zamieścił w sieci prześmiewczy film o Dudzie (niby pijany kradnie kwiaty spod pomnika Dmowskiego). Cierpiący generalnie na elementarny brak poczucia humoru elektorat PiS, złożył zawiadomienie do prokuratora, a ten zadziałał błyskawicznie i obiecuje, że prześmiewca i żartowniś, bandyta jednym słowem, będzie uznany za winnego obrazy głowy państwa i pójdzie za to siedzieć na być może 3 latka.

Przekaz władzy jest więc wyjątkowo prosty i nieskomplikowany: Odpierdolcie się od naszego prezydenta! Innych możecie sobie do woli znieważać, ale ten jest nietykalny.

Co prawda pan prezydent jeszcze wczoraj wieczorem zareagował na Twitterze („gość sobie odkręcił filmik, dla jednego śmieszny, dla innego złośliwy ale w sumie bez znaczenia bo „odkręcony”. Prokuratura? Dajcie spokój“), ale w sumie niewiele to zmienia, bo chcąc zachować jaką taką twarz, inaczej postąpić się nie mógł.

Niewiele to zmienia również dlatego, że prezydent to jedno, a prokuratura i brak poczucia humoru pis-watahy to drugie.

Wniosek zaś jest taki, że mamy oto pierwszy, istotny przykład na to, jak będą nas internautów gnębić PiSdzielce. Polowanie zacznie się na dobre jak znana ustawa w pełni wejdzie w życie a Ziobro i jego prokuratorzy poczują zew natury i wiatr w żaglach.

Wtedy prezydent będzie mówił sobie swoje, do woli będzie mówił co mu ślina na język przyniesie (ostatecznie na to przynajmniej ma zgodę), a prokuratura robić będzie swoje – prześwietlenia, najścia i szykany przez 24 godziny na dobę.

Wracając zaś do tego co zdarzyło się w Nowym Sączu (uwaga, to Małopolska), to może jednak nie przesadzajmy z tym prezydentem. Gdyby on nim faktycznie był, a nie wyrobem prezydentopodobnym, z racji nominacji a wcześniej wyborczej pomyłki, to może by i działania prokuratora miały choć odrobinę sensu. Ale tak niestety nie jest, bo to tylko – jak praktyka dowodzi – pałacowy namiestnik pewnego małego posła, więc wielkiego sensu w tym wszystkim nie ma. Niezmiennie przeto bez odpowiedzi zostaje pytanie, czy ów prokurator to dureń, czy tylko bezmyślny nadgorliwiec.