Celebryta z bejsbolem

pudzianowski-160207-1200600

Jestem wprost zauroczony karierą jaką robi Mariusz Pudzianowski. Jest już nie tylko sławnym osiłkiem (i bizensmanem), ale za moment może się stać nie mniej sławym politykiem. Jeśli ktoś z was nie kojarzy kto zacz ten Pudzianowski, to zapewniam, że nic straconego i nie ma czego żałować. Wspominam o nim dlatego, że jest to idol dorastający do miana celebryty, pewnej specyficznej i wcale nie tak małej grupy Polaków. Zwłaszcza jeśli chodzi o sposób bycia i zawartość towaru pod deklem.

Całkiem nie tak dawno, ow idol zapowiedział na fejsie, że jeśli tylko do Polski dotrą jacyś uchodźcy, on będzie ich „asymilował” przy pomocy kija baseballowego. Wbrew oczekiwaniom autora, wpis nie spodobał się wszystkim i za sprawą organizacji Hejtstop dowiedziała się o niej prokuratura. Pan Pudzian na coś takiego obojętny nie pozostał i rzucił w tłum kolejną porcję wymyślnych inwektyw. Domaga się również bardziej drastycznych rozwiazań: „Hejtstop trzeba jak najszybciej zdelegalizować a jej pracowników rozliczyć za antypolonizm“.

No tak to mniej więcej wygląda, czyli  wszystko w klimacie „bij Żyda i Araba a Hitler chciał dobrze”.

REKOMENDOWANE: Portret zaangażowanego pisowca bardzo ideowego

Jak to się wszystko skończy nie wiem, acz chętnie się dowiem. Nim zaś się dowiem, rzucę kilka niewinnych uwag.

Po pierwsze, mój stosunek do emigrantów w takim wydaniu jak widzimy i zaszczapionych taką wiarą jaką znamy, jest również – baaardzo delikatnie mówiąc – pełen rezerwy. Z różnych powodów. Sądzę przeto, że ów Pudzianowski, miał prawo wyrazić także swój brak entuzjazmu wobec takiego sortu przybyszów. Ma też bezwzględnie rację, że trzeba bronić swojego podwórka, jeśli zajdzie taka konieczność. Niestety styl w jakim to zrobił też jest najgorszego sortu. Rzecz można pustak, co w gruncie rzeczy nie jest chyba zaskoczeniem.

Pozostałe moje uwagi wynikają jedynie z mojej programowej niechęci wobec wszystkich osiłków.

I tak po drugie. Po tego typu ludziach, nie spodziewam się niczego pozytywnego, więc w tym sensie bluzg Pudzianowskiego mnie nie dziwi, ani nie zaskakuje, a jest jedynie kolejnym dopełnieniem jego potretu psychologicznego. A osiłki jak to osiłki, mocne w gębie i w łapach, a móg jak u wiewiórki i to jeszcze po udarze.

Po trzecie edukowanie osiłka na nic się nie zda, bo to zdaje się od urodzenia typ nieedukacyjny. No chyba, że w w ramach edukacji potraktowano by go tak, jak potraktowano Marcellusa Wallace’a. A ten też był nizłym osiłkiem.

Po czwarte jaja jajami, ale aż strach pomyśleć kim byłby i co by robił pan Pudzianowski gdyby tak na przykład urodził się Afganistanie.

Po piate. Sądząc z klimatu wypowiedzi osiłka i pewnej specyficznej retoryki, oraz biorąc pod uwagę uwielbienie jakie tym sposobem zyskał w narodzie, kariera polityczna stoi przed nim otworem. Poziom wypowiedzi i postrzegania rzeczywistości sprawia, że łatwo i szybko zakolegowałby się chocby z panem posłem Piętą, a i pewnie z Brudzińskim byłoby mu po drodze.

Po szóste niezależnie od poziomu deszczówki w głowie pana Pudzianowskiego, w nieczym to nie znienia takiego oto faktu, że z tymi uchodźcami sprawa robi się mocno denerująca. I nie wiem jak się zachowam, lub jak żle się zachowam.