Żeby Polska była Polską, czyli jak towarzysz z towarzyszem

zyletka-160209-1200600

Wprost doczekać się nie mogę premiery nowego programu w nowej i odzyskanej już całkowicie Telewizji Narodowej. Program to ma być satyryczny, a firmować go będzie nie byle kto. Tuzy i ikony niezależnej (teraz już zależnej) myśli humorystycznej, panowie Jan „Żebypolska“ Pietrzak, oraz Marcin Wolski. Ich sceniczne doświadczenie, oraz niskie swego czasu numery legitymacji PZPR, gwarantują przednią rozrywkę dla wszystkich niezbyt nachalnie inteligentnych. Zapowiada się więc, że będziemy przed telewizorami wprost tarzać się ze śmiechu, a będą pewnie tacy, którzy zapłacą za to śmiercią. Ale co tam,  umrzeć ze śmiechu w słusznej sprawie, to naprawdę przyjemna i godna śmierć. Tym bardziej, że dowcip będzie jak to u Pietrzaka i Wolskiego, wyrafinowanie dosadny, pozbawiony wszelkiej subtelności i inteligentnie płaski. To z kolei gwarantuje, zdrowy nasz śmiech patriotyczny i katolicki, a nie jakiś ordynarny, lewacki rechot.

W każdym razie czekam na to wydarzenie z niecierpliwością, tym bardziej, że program ma wystartować już z początkiem marca w TVP Info. Czyli tuż, tuż…

Wedle informacji nadchodzących z TVN Woronicza (nie mylić z TVN Augustówka), będziemy mieli przyjemność obcowania z tym kabaretem od poniedziałku do soboty zawsze w godzinach 21.50 – 22.35.

Nie jest jeszcze znany, a w zasadzie zatwierdzony tytuł, nie mniej największe ponoć szanse ma „Żeby Polska była Polską, czyli jak towarzysz z towarzyszem“.

Tak oto ustawili się i gniazdko sobie uwili, pieszczoszki dawnego reżimu. Jedyne co różni te czasy, to fakt iż kiedyś pan Pietrzak z panem Wolskim mieli przyzwolenie władzy, żeby szydzić z tej władzy, z gwarancją, że im włos ze łba nie spadnie. Teraz mają pozwolenie, a nawet rozkaz od władzy, by do woli szydzić z opozycji, bez gwarancji jednak zachowania włosów.

A na marginesie warto dodać, że trwają poszukiwania chętnych do prowadzenia reaktywujących się z wiosną programów Teleranek, Pora na Telesfora, Tele-Echo, oraz Piątek z Pankracym.

Wedle plotek, do prowadzenia tego ostatniego programu, aplikuje słynny z urody i bolszewickiej czujności Jerzy Targalski (foto), który będzie jednocześnie i Pankracym i panem Zygmuntem. Wszystkich śmiertelnie zachwyconych pomysłem, bardzo proszę o niepodcinanie sobie żył.