MSZ udziela korepetycji telewizji BBC. Przede wszystkim obiektywizm!

BBC

BBCNo więc sytuacja jest taka, że Polska wreszcie odzyskuje kręgosłup i wstaje z kolan, czego mamy rozliczne już dowody. Bo proszę szanownego państwa, nie dość, że zabierzemy niesłusznie przyznany medal polakożercy Grossowi (pan Maciej „Świr” Świrski wnioskuje o to do pana Andrzeja „Rezydenta” Dudy), to na dodatek ostro reagujemy na medialne ataki poniżej pasa. A wszystko co mamy poniżej pasa, jest nadzwyczaj słusznych rozmiarów, nie wyłączając jajec. Przypadek Grossa (pozdrawiam Cię Tomku szczerze i serdecznie!) na razie zostawmy, bo to być może temat na zupełnie inną notatkę, którą przy okazji jakiejś wkrótce pewnie spłodzę. Zajmijmy się zaś krótko MSZ, które to z kolei zajmuje się BBC, które to z kolei manipuluje, obraża i przedstawia obraz ojczyzny naszej amen, w złym całkowicie świetle. Przeto rzecznik MSZ Dmochowski, działając z upoważnienia pana Waszczykowskiego, zarządzającego tym MSZ w imieniu i w zastępstwie Jarosława Kaczyńskiego, napisał protest do rzeczonego BBC. Chodzi o telewizyjny materiał („Czy Polska się putinizuje” – emisja 21.01.2016) długości dwóch minut z pewnym robiącym jednak sporo huku hakiem, w którym to materiale „przedstawiono w fałszywym świetle sytuację w Polsce”.

Perfekcyjnie obnażonego przez rzecznika Dmochowskiego debilizmu BBC – nota bene działającego pewnie w tym przypadku na zamówienie wiadomo kogo – nie będę tu przytaczał w całości, z braku miejsca po prostu. Ciekawych odsyłam do źródła, zaś uwagę zwracam na kilka tylko, chwytających za serce i to co poniżej pasa argumentów. Cytuje.

Fragment A:„Już pierwsze słowa komentarza (…) wygłoszone na tle mrocznych ujęć ulic Warszawy, wywołują w widzach uczucie niepokoju i lęku. Ten ton jest następnie konsekwentnie podtrzymywany przez cały reportaż za pomocą szeregu niejasnych przeczuć wyrażanych przez niektóre osoby udzielające wywiadu”

Komentarz: ponieważ znacząca część tych osób wypowiada się w sposób anonimowy, BBC będzie proszona o natychmiastowe ujawnienie ich nazwisk, najlepiej w postaci listy przesłanej bezpośrednio do ministra Ziobry, z „cc” do koordynatora Kamińskiego. Strona polska gwarantuje, że osoby te jeśli zostaną skazane, to oczywiście w uczciwych i nie budzących wątpliwości procesach.

Fragment B:„…przy wydawaniu oceny w reportażu wielokrotnie zastosowano słownictwo nacechowane emocjonalnie, np. używając słowa „niezależny” w odniesieniu do tygodnika „Kultura Liberalna”, wydawnictwa, które nie jest ani neutralne, ani niezależne…”

Komentarz: to oczywisty błąd BBC, stacji kompletnie niezorientowanej w polskich realiach. Bo gdyby znali realia, to by doskonale wiedzieli, że w Polsce wszystko jest „niezależne”, łącznie z rzecznikiem Dmochowskim, ministrem Waszczykowskim, nie wspominając już o prezydencie, będącym wręcz wzorem niezależności. Jeśli zaś coś jest „zależne”, to takie właśnie gadzinówki jak ta „Kultura Liberalna”, wspierana, a kto wie czy nie sponsorowana, przez wrogie demokracji, międzynarodowe, skrajnie szowinistyczne lewactwo.

Fragment C:„Zaproszenie Mayi Rostkowskiej do wzięcia udziału w produkcji programu informacyjnego o polityce w Polsce budzi nasze głębokie zaniepokojenie co do bezstronności „Newsnight” (…) Pani Rostowska jest córką byłego polskiego ministra finansów i wicepremiera Jana Vincenta Rostowskiego, wysokiego rangą polityka Platformy Obywatelskiej i zaciekłego przeciwnika Prawa i Sprawiedliwości”.

Komentarz: Łączenie zastanawiającej kariery pana Jana Marii Tomaszewskiego z faktem, iż jest on bliskim krewnym pana namiestnika Kaczyńskiego, jest całkowicie nieuzasadnione i należy je rozpatrywać jedynie w kategoriach planowej dezinformacji zaciekłych przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.

Fragment D:„Wśród zwolenników rządu (większość aktywnych wyborców) raczej stale utrzymuje się radosny nastrój od wyborów prezydenckich w maju 2015”

Komentarz: radość (stale utrzymująca się u mnie od maja 2015) odbiera mi chęć do komentowania czegokolwiek.

Na koniec listu pan Dmochowski, a w zasadzie Waszczykowski, a w zasadzie Kaczyński, wyraża nadzieję (lub przekonanie graniczące z pewnością), że „w przyszłości opisywanie sytuacji politycznej w Polsce (…) będzie bardziej obiektywne i oparte na dokładniejszych informacjach, zgodnie z wymogami standardów dziennikarskich nadawcy publicznego”. Jeśli BBC tych prostych zasad nie przestrzega i nie rozumie problemu, to serdecznie zapraszamy do Polski. Oferujemy bezpłatne korepetycje w mateczniku polskiego nadawcy publicznego, gdzie wspomniane wyżej zasady bezstronności, rzetelności i pełnego obiektywizmu, są przestrzegane z wyjątkową i wręcz niespotykaną nigdzie w świecie starannością.

>> Jestem na Facebooku i Twitterze