Szykuje się szturm na kina. Koniki zacierają ręce

smolensk-160307-1200600

Miniony weekend minął nam pod znakiem samych dobrych wiadomości. Po pierwsze Duda mimo usilnych prób jednak nam się nie zabił, a po drugie znamy już datę premiery najważniejszego polskiego filmu. Tak, Moi Drodzy, długo oczekiwany i w bólach rodzący się martyrologiczno-narodowy fresk “Smoleńsk” będzie miał swą premierę 15 kwietnia. To w imieniny Anastazji, Olimpii, Modesta, Potencjana, Wiktoryna i paru innych odjechanych. Obowiązujące przysłowie na ten dzień: “Wczesne kaczki z żurawiami, znakiem wiosny z ciepłami” wskazują, że data premiery nie jest przypadkowa.

Kinomanom przypominam, iż w roli najgłośniejszego samobójcy Rzeczpospolitej występuje niejaki Łotocki (też Lech), zaś roli pierwszej damy niejaka Dałkowska (niestety Ewa). Problem jest spory z panią aktorką Struzik (Aldoną), która symuluje ponoć udanie nawet, postać wdowy Błasikowej. Jednak jakby na to nie patrzeć i jak by tego nie oceniać, jest to tylko symulacja, bowiem nic nie przebije autentyzmu, wrodzonej charyzmy i nabytej boleści wdowy konsekrowanej Ewy Błasik. Poza tym szczerze należy przyznać, iż nie ma takiej aktorki w Polsce, a może i na świecie, która byłaby w pełni oddać unikatowy czar, urok i inteligencję wdowy Błasikowej.

W tej sytuacji kto zagrał Błasika jest kompletnie nieistotne (Witold Żaboklicki, czyli chuj wie kto to).

ZOBACZ RAZ JESZCZE: Smoleńska miesiączka z asystą ale bez honorów

Ministerstwo od szkół już przygotowuje okólnik, zobowiązujący wszystkie szkoły, łącznie z podstawówkami, do zorganizowania wycieczek do kin w celu wiadomo jakim. Nauczyciele będą mieli więc nie lada zagwostkę, jak ten problem zgrabnie i w miarę bezboleśnie obejść.

Ja z kolei mam nadzieję, że bilety już na wszelki wypadek rezerwujecie, by niczym uczniowe spełnić patriotyczny i obywatelski obowiązek. Pamiętajcie, że Ziobro od trzech dni mniej więcej, wszystko monitoruje i wszystko może. Więc kiedy pod drzwiami staną i nocą, nakazem w drzwi załomocą…. ty ze snu podnosząc skroń, biletem przez szparę w drzwiach się broń!

dalkowska-160307-800
Ewa Dałkowska grając Kaczyńską dostąpiła największego zaszczytu w swoim życiu. Nie wiem czy podobna, ale trudno było znaleźć podobną do Kaczyńskiej
struzik-160307-800
Aldona Struzik jako Ewa Błasik. Zdecydowanie brzydsza i dziubka nie robi
blasikewa-160307-800
Gdyby ktoś nie pamiętał pierwowzoru… Tu autentyczna Ewa Błasik z dziubkiem. Ten gość obok to swobowtór kogoś znanego

Powinienem wspomnieć jeszcze (z obowiązku i sympatii) o znaczącej roli pana Zelnika, grającego dyplomatę Turowskiego. To trafiona wyjątkowo obsada. Bo ów Turowski, to przede wszystkim zdolny agent wywiadu PRL, a grający go Zelnik to zdolny agent peerelowskiej bezpieki i jej dobrowlny współpracownik od roku 1963. Wynika to z odnalezionych właśnie jego teczek, ponoć grubych i opasłych niczym powieść „Faraon”. Nie wiem przeto, czy Zelnik odbierze Oscara za rolę drugoplanową (bo któż może zagrać lepiej agenta niż były agent), ale wiem, że zabawy będzie za chwilę co nie miara. Zwłaszcza jak Zelnik zacznie się tumaczyć. W oczekiwaniu na premierę i w kolejce po bilet, Wasz Revelstein.

 

Jeśli podobał ci się ten wpis, polub mój profil na Facebooku. Polub mnie nim będzie za późno