Śledztwo konstytucyjne

trybunal-160314-1200600

Jak to jest z tym trybunałowym przeciekiem? Mam nadzieje że się lada moment dowiemy, bo już minister Ziobro rozpoczął śledztwo, na nogi postawił całą prokuraturę, w pogotowiu też są wszystkie usłużne media, by czym prędzej ogłosić dobrą wiadomość. Tak dobrą niczym „dobra zmiana“. Instrukcje co mówić, jak mówić i jakie tezy stawiać lub inwektywy rzucać, też już są w ruchu. Podstawowa i niezmienna w zasadzie od początku teza jest taka, że to PO pisało ostatni wyrok Trybunału, zaś Rzepliński z kolegami jedynie wyrok ten parafowali po uprzednich kilkukrotnych konsultacjach. Jeśli nawet, a nawet gdyby nawet, to w niczym nie tłumaczy to sposobu, w jaki ów wyrok znalazł się w rękach kolejnych szalonych bliźniaków, czyli Karnowskich.

REKOMENDOWANE: Cieszysz się? Bo Małopolska już się cieszy!

Niezawodny bywalec salonów Sasin, pływak który u wyjątkowo dobrze czuje się w każdym rodzaju szamba i tym razem prezesa nie zawodzi, ściśle realizując linię nakreśloną przez partię i jej wodza.

„Sam wyciek to sytuacja skandaliczna – mówi. Czy to możliwe?! Tu Trybunał w zadumie radzi, a tam politycy Platformy wysyłają sobie… projekt orzeczenia jakie ma zapaść!“

No dobrze, tylko kto ukradł ten dokument panie Sasin?

Mam wątpliwości, czy pokazowe śledztwo Ziobry jest tu potrzebne. To znaczy jest potrzebne, żeby było pokazowe, ale żeby ustalić fakty, to już niekoniecznie. Przecież nawet dziecko się domyśla jak to poszło. Kto z pisomafii pracuje w tym Trybunale i kto ma dostęp do dokumentów? Czy aż tak trudno przypomnieć sobie nazwiska, ocenić dług jaki te nazwiska mają do spłacenia i powiąząc z sobą proste fakty? Wedle mnie była to na przykład – tu strzelam -Pszczółka Maja, sprytna bestia, wredna i zaprzyjaźniona z Trutniem. Ale piąta kolumna to sztuk – jak nazwa mówi – pięć. Więc jak nie owa Pszczółka to może jakiś inny Gucio albo Muszka Owocówka? Zgadujcie! I powiedzcie Ziobrze, żeby się nie męczył.