Kaca po stodole nie da się wyleczyć kolejną stodołą

muzeum-160318-1200600

muzeum-160318-1200600

Z hukiem otwarte przez prezydenta Muzeum Polaków Ratujących Żydów, jest powodem do dumy. Bo to my byliśmy bohaterami, wszyscy inni zaś to tchórze i zdrajcy, a przy okazji kłamcy odzierający nas z godności. Muzeum ma kształt stodoły, co mnie akurat kojarzy się zupełnie z czym innym, niż ratowaniem Żydów. To że byli Polacy ratujący Żydów to fakt i szacun dla tych wszystkich, którzy tak postępowali. Nie była to jednak postawa szczególnie popularna, co usiłuje się nam dziś na siłę wmówić. Problem zaś prawdziwy w tym, że nawet pan prezydent specjalnie nie ukrywał, iż owo Muzeum to odtrutka, próba poprawienia sobie samopoczucia i odwrócenia uwagi od innej stodoły, usytuowanej kiedyś w Jedwabnem.

Moje przekonanie znakomicie podtrzymują wszelakie prawicowe szczujnie, w których czytam:

„Polityka historyczna realizowana przez prezydenta przywraca Polakom godność. Świadomość historyczna rządu demaskuje przekłamania, rzuca jasne światło na fakty i rozbraja manipulacje. Rzeczy nazywane są po imieniu – dobitnie i jednoznacznie. Po dzisiejszych wspaniałych uroczystościach w Markowej, należy zająć się odkłamaniem oszczerstw wokół Jedwabnego“.

No, to teraz wiecie po co nam potrzebne było muzeum Ulmów. By zakryć wstyd i narodowe wyrzuty sumienia. Tym bardziej, że Jedwabne to tylko symbol, Jedwabnych bywało w polskiej historii znacznie więcej. Niestety, metoda zbij termometr a nie będziesz miał gorączki w tym wypadku triumfuje.

:: REKOMENDOWANE DZIŚ — Dywanowe naloty na polską prawdę historyczną

Wedle różnych źródeł za pomoc Żydom, Niemcy zabili od 700 do ponoć 5 tysięcy Polaków. Trudno te liczby zweryfikować. Podobnie trudno zweryfikować, ale z zupełnie innego powodu, choćby dlatego, że nikt takich przypadków skwapliwie nie liczył nie mówiąc o nagłaśnianiu, ilu to Polaków trudniło się donoszeniem na Żydów, czasami wręcz polowaniem, wydawaniem ich w ręce Gestapo, rozkradaniem ich dobytku. I jak sądzę nie robili tego z patriotycznych pobudek, niekoniecznie też dla sławy.

Takich danych nie było, nie ma i nie będzie, w związku z tym nie ma szans na powstanie w jakiejś dającej się określić przyszłości, nie mniej ciekawego Muzeum Żydów Wydanych przez Polaków. Tym samym nie ma szansy, by prezydent (jakikolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek) rzekł przy okazji jakieś krzepiące zdanie i to nic, że jak zwykle było by ono dość banalne.