Serce po prawej!

serce-160320-1200600

Tygodnik „Niedziela“ napisał jakiś czas temu, że Prawdziwi Polacy i Patrioci (na wszelki wypadek piszę to z dużej litery) serca mają po prawej stronie. Kilka dni temu temat podchwycił Pan Prezes (też na wszelki wypadek z dużej), i nadał mu dodatkowy sens. Do grona tych z sercem po prawej stronie, dorzucił również publicystów, czyli dziennikarzy. Myśl głęboką zapamiętałem, acz niestety nie zanotowałem źródła. Brzmiało to mniej więcej tak:

„…prawdziwi prawicowi publicyści, oddani Polsce, serca zawsze mają po prawej stronie“.

Ponieważ słowo Prezesa znaczy tyle co i słowo boże (a może i więcej), w szeregach prawicowych mediów wybuchła panika.

Okazało się bowiem, że zdecydowana większość „oddanych sprawie“ publicystów, wbrew zaleceniom Prezesa i „Niedzieli”, serca ma… po lewej stronie, czyli całkowicie niezgodnie z instrukcją. Jak przyjdzie jakiś karbowy i zacznie sprawdzać, to dupa blada i generalnie przejebane.

Inicjatywna Grupa Transplantacyjna zawiązana parę dni temu przy stowarzyszeniu psychiatrycznym potocznie zwanym Klubem Ronina, rozpoczęła właśnie poszukiwania szpitala, który podjąłby się w trybie pilnym transplantacji/przełożenia serca na jedynie właściwą stronę. Cały zarząd klubu zadeklarował, iż podda się zabiegowi na ochotnika i w pierwszym będzie kroczył szeregu. Jednocześnie wysłano petycje do ministra Radziwiłłła (wolę dać o jedno „ł“ za dużo, niż o jedno za mało), by dla ludzi prawicy operacja ta była objęta kontraktem NFZ czyli refundowana.