Świątecznie! Non Violance w teorii i w praktyce

icon-tol-story-black-55Oto świętujemy (świętujecie) cudowne powstanie z grobu pewnego gościa. Tak, tak moi drodzy, to Żydzi zabili Chrystusa, bohaterskiego Polaka z Podhala, który w naszej obronie poświęcił swe dostatnie życie ekonomicznego emigranta tęskniącego jednak za ojczyzną. Nie zdążył wrócić do hal, bo zawisł na krzyżu. Jak przekonuje pewien znamienity katolicki publicysta, nota bene z mojego ulubionego dziennika, nie ma jednak tragedii, bo “chrześcijanie wierzą, że na krzyżu przemoc została pokonana”. I dodaje: “Świat starożytny wniósł najmocniej w nasze współczesne życie ideę “non violance” która po wiekach stała się europejskim etycznym ideałem”. 

No, to zacytujmy cóż to za ideały wniósł do naszej kultury i naszego życia ów świat antyczny. Non Violace i etyczny ideał? Bardzo proszę!

Jak się czyta pewną najważniejsza dla katolików księgę (zaraz po teczkach bezpieki, bo te są jednak najświętsze i najważniejsze) to znajduje się pasjonujące wprost przykłady „non violance”. Bo jeśli myślimy na przykład o tak drogich każdemu bez wyjątku katolikowi wartościach rodzinnych (z odrobiną obowiązkowo wyuzdanego seksu), to taki Abraham podtyka własną żonę faraonowi i nie ma nic przeciwko temu, że ona dupy innemu daje (Rdz 12:11-16). Idźmy dalej. Ojciec wydaje swoje córki na zbiorowy gwałt (Rdz 19:1-8), nie inaczej postępuje mężczyzna ze swoją – uwaga – konkubiną, którą potem na dodatek ćwiartuje (Sdz 19:22-30), niczym Kajtek Poznański lektorkę.

Niejaki Onan zasłynął wynalezieniem antykoncepcji, polegającej na wytrysku pozapochwowym (Rdz 38:1-10), acz zdaje się, że antykoncepcja to temat zakazany i w Polsce przynajmniej nie bardzo się przyjął.

Warto też wspomnieć, że pewna kobieta udawała prostytutkę, po to tylko, by uwieść swojego teścia (Rdz 38:12-30), zaś dwie córki Lota (mam nadzieję, że przynajmniej urodziwe) upijają swojego ojca, by ten je zerżnął (a w zasadzie one jego zerżnęły), acz jak najbardziej w celach prokreacyjnych, czyli są usprawiedliwione (Rdz 19:30-38). Napomknijmy też o świętym prawie męża: zabij żonę, jeśli zataiła ona utratę dziewictwa przed ślubem. Etyczne ideały pełną gębą.

W złożonej kwestii praw człowieka, starożytna idea „non violance” ma też swoje niezaprzeczalne zasługi.

I tak mamy do czynienia z nakazem podboju sąsiednich narodów i ludobójstwa. (Pwt 7:1-2), bo prawo wojenne mówi, że jeńców należy bezwzględnie wymordować wraz z ich rodzinami (Liczb 31:17). Opis mordowania dzieci na oczach ojców, oraz gwałtów na ich żonach (Iz 13:15-16), to w zasadzie drobnostka. Acz warto zwrócić uwagę na szczegółowo opisane prawo ojca, polegające na tym miedzy innymi, że nieposłuszne dziecko należy ukamienować, szczególnie jeśli chce zmienić wiarę. (Pwt 21:18-21).

Jak należy karać za homoseksualizm? Oczywiście śmiercią. (Kpł 18:1-22, 20:1-13), zaś za gwałt, przymusowym małżeństwem (Pwt 22:28-29). Dodajmy jeszcze do tego dyskryminacja chorych i niepełnosprawnych (Kpł 21:16-24) i mamy pełny obraz „non violance”.

Mógłbym coś jeszcze dodać, coś z tych okropności uznawanych za non violance, coś o gadających wężach, jednorożcach i innych Behemotach, ale mi się zwyczajnie nie chce. Świętujcie sobie beze mnie.

chudy chrystus-160326-1200180