ReadingLIST #12

patrioci-160329-1200300

» Posiadacz prawdopodobnie najelegantszej peruki w mieście, nijaki Stanisław Janecki, jest zdruzgotany. Płacze nad marnym losem wybitnych polskich patriotów. Zacytujmy jakiś drobiazg. „Ileż było hejtu wobec kibiców, ileż przypadków nazywania ich hurtowo bandytami“. A to przecież – jak dowodzi – „…mistrzowie patriotyzmu, altruizmu, uspołecznienia i troski o wspólne dobro, jakim jest Rzeczpospolita“. >>> To nie są jaja! On tak naprawdę pisze i sądzę, że być może nawet naprawdę tak uważa. Podkreślam, to mocno, bo Janecki to po mojemu jeden z tych, co powie i napisze wszystko co trzeba, zgodnie z oczekiwaniami i zamówieniem. Ale chyba nie tym razem. >>> Żeby więcej nie mieszać odchodów patykiem i nie mnożyć smrodu, napiszę tylko na koniec, że po pierwsze, bandyta to bandyta i nic tego nie zmieni, ale w Polsce teraz moda na bandytów, więc Janecki podąża z prądem „dobrych zmian“. Zaś po drugie, jakim trzeba być pustakiem, żeby za bohaterów obrać sobie bandy podmiejskich żulików, efekt społecznej dyzenterii. I ponoć to absolwent historii sztuki na poznańskim uniwerku. Promotora powinni dyscyplinarnie zwolnić. >>>

» Jak Pięta przeczytał ten tytuł, to pewnie zawył z zachwytu, a na dodatek dostał wzwodu który aż do dziś go trzyma. Oto on: „Stanisław Pięta dla Frondy: Krzyż i miecz. Oto polska odpowiedź na islamską inwazję!“ >>> Chciałem coś zacytować z tego wywiadu, ale niestety nic jakoś nie przechodzi mi przez klawiaturę. Widać więc jak na dłoni, że ów Pięta, zamiast silić się na kolejne wywiady, niechaj powróci do okradania samochodów, bo to zdaje się, całkiem dobrze mu wychodziło, o wiele lepiej niż wywiady. Przynajmniej proceder ten potrafił sensownie uzasadnić. >>> KOREKTA: wycofuje się z tego „wzwodu“, bo Pieta i wzwód to dwa wykluczające się zjawiska. >>>