Bóg też jest w żałobie

adamek-160404-1000500Co tam my, puch marny i kosmiczny śmieć. Czym jest nasza żałoba i dramat wobec żałoby boskiej. Bo nie ma co ukrywać, że towarzysz bóg jest w żałobie po spektakularnej klęsce wiernego swego syna Adamka Tomasza. Bo nasz Tomek pierdolnął na deski niczym z kart domek. Widocznie ów pan bóg czegoś nie dopatrzył, widocznie z jakiegoś powodu słynnej iskry bożej pożałował a Tomuś już nie taki młody, bez iskry nie daje rady, nie pociąga. Wracając jednak na ten marny ziemski padół, trzeba odnotować pełne poświęcenia próby ratowania honoru małopolskiego krzyżowca z Żywca.

Ojciec Rydzyk powiedział: „Nasz wierny rycerz boga przegrał! Czy to możliwe? To nie mógł być przypadek“. Niestety wiele wskazuje na to, że to kolejna ofiara spisku, że od dawna idzie jakaś akcja, jakaś zmowa, żeby naszych bić, poniżać i ośmieszać, a nawet eliminować.

Jako obywatel niezmiennie i szczerze zatroskany losem moje umiłowanej ojczyzny, pozwolę sobie zauważyć, że coś w tym jest.

Bo za dużo prześladuje nas tych nieszczęśliwych wypadków. Pęknięta guma prezydenta Dudy (nie ma chuja, to musiał być zamach), mordowane z zimną krwią konie w Janowie (co prawda arabskie, ale nie mające nic wspólnego z „tym“ Arabskim) i teraz jeszcze ten wygrywający cały czas Adamek, dumnie kroczący do zwycięstwa w imię Maryi, aż do tej dziwnej ostatniej sekundy dziesiątej rundy, kiedy ewidentnie coś zadziałało. Jakiś środek, trucizna, narkotyk…

» REKOMENDOWANE :: Jest szansa poświrować, a my nic

Trzeba koniecznie sprawdzić, co mu podali w tej ostatniej przerwie, co było w tej wodzie co pił, lub co mu wstrzyknęli, gdy taki zmęczony siedział i pewnie nawet nic nie czuł. To jest wszystko do ustalenia. No i zatrzymać tego Moline, przyciśnięty do muru wszystko grzecznie wyśpiewa. Apeluję też do pana Świrskiego, tego od Reduty Dobrego Imienia, by mniej świrował a więcej działał, bo to niby Adamka pobili, ale tak naprawdę obrazili Polskę. Świr do roboty!

Jeśli odpuścimy w tej bulwersującej sprawie, to będą z nas kpić dalej i pomiatać nami z jeszcze większą siłą i jeszcze bardziej bezczelnie i będą brutalnie bez skrępowania bić porządnych katolików jako i teraz biją. Zaś Adamek, no cóż… Będzie miał już teraz z górki. Zero treningów, więcej czasu na msze i żarliwe modlitwy. Może nawet ministrantem zostanie.