Nekrofani na Wawelu w Lechogrodzie…

Tak to już dziś. Dziś mamy początek nowej tradycji. Dziś koledzy i koleżanki z PiS uroczyście będą świętować 6. rocznicę… pogrzebu pary prezydenckiej. O tej doniosłej uroczystości informuje i pisiactwo do tłumnego udziału nawołuje europosłanka Jadwiga Wiśniewska. Jakieś zaskoczenia? W sumie, żadne! Pani europosłanka po raz kolejny zaś dowidzi, że jest wyjątkowo głupią pindą i cud w ogóle, że trafia palcem do własnej dziury (feministki proszę o nie pyszczenie). 

Żeby uświadomić sobie, oraz przypomnieć, komu zawdzięczamy obecność pani Wiśniewskiej w polityce… Otóż zawdzięczamy ją i w spadku dostaliśmy od wyborców miejscowości Koziegłowy i okolic, skąd owa nekrofanka pochodzi. Dla geograficznych leni wskazówka: to mniej więcej na trasie Częstochowa – Katowice. Nie po praz pierwszy więc okazuje się, że czasami nazwa zobowiązuje.

Jeśli zaś chodzi o uroczystość, świętowania rocznicy pogrzebu…

Jako się rzekło celebracja rozpocznie się w Krakowie, dziś późnym popołudniem i potrwa do godzin wieczornych. Słowo przed spektaklem będzie wygłaszał oczywiście szanowny Ocalały Brat, nie ustalono jedynie, czy będą pochodnie, kto będzie je podpalał i czy wypada w trakcie takiego święta wskazać i napiętnować wroga, czy może jednak generalnie ciszej nad tą małą trumną.

I wiecie co, generalnie to nawet mi to szczególnie nie przeszkadza. Oczywiście robię z tego obowiązkową beke, no bo to na beke idealnie się nadaje.

Potwierdza i uwiarygadnia zresztą starą i uniwersalną w tym przypadku zasadę, że nie ma tak mądrego pomysłu PiS, który ostatecznie nie okazał by się debilnie głupi. Ale to ich specjalność i ich broszka jak każda inna ichnia broszka.

Niech se świętują, niech celebrują, niech walą konia na Wawelu byleby w krypcie a nie publicznie, niech zrobią z Lecha świętego, niech przemianują Kraków na Lechogród a Krakowskie Przedmieście na Pasarz Lechogrodzki, niech go nawet tego Lecha wykopią (tak jak innych chcą wykopywać), niech się nad nim modlą, niech robią co chcą, bo mnie to od początku do końca wali, bo to prywatna impreza paru nekrofilów, problem generalnie dla być może policji (czy nekrofilia jest karalna?) a nez wątpienia dla lekarzy. Niech mają swojego Lenina na miarę swoich wyobrażeń, możliwości i potrzeb. Kaczor wiecznie żywy!