Powstanie? Jakie powstanie!

powstanie-slaskie-160427-1000300
powstańczy oddział ochotników przed wyruszeniem na front

Zbliża się właśnie 95 rocznica wybuchu III powstania śląskiego. Chętnie obejrzał bym w telewizji jakiś film o tym wydarzeniu, zwłaszcza zaś któryś z kultowych już obrazów Kutza o Śląsku. W zasadzie najbardziej mi zależy na filmie „Sól ziemi czarnej”.

Co prawda jego akcja rozgrywa się podczas II powstania, ale pomiędzy II a III powstaniem ziemia śląska ani tak bardzo się nie zmieniła, ani ludzie się nie zmienili, ani nawet sprawa o którą wtedy walczono nie była inna. No więc obejrzał bym ten film właśnie, bo zasadniczo to brak jest fabuł poświęconych stricte III powstaniu.  Tylko czy obejrzę? Ale gdzie tam, po kaczym trupie, nie da się.

Telewizje komercyjne zajęte są na okrągło jakimiś pierdolotami, jakimiś swoimi wygłupami z gwiazdami a czasami w ogóle bez gwiazd i ani myślą zajmować sobie dupy filmami sprzed wieków. I nawet nie mam o to do nich pretensji. Tego typu gestu oczekiwał bym natomiast od telewizji publicznej, która pierdolotami zajmować się nie musi, a w zasadzie nawet nie powinna, bo ma teoretycznie inną misję do spełnienia. Ona Kutza z psiego obowiązku powinna pokazywać. W tym momencie odrzucam jednak moją naiwność. Nie będzie więc żadnej „Soli ziemi czarnej“, ani Kutza żadnego nie będzie, nie ma w ogóle takiej opcji.

Po pierwsze filmy Kutza są passe i na indeksie, bo Kuc jest passe, a nawet jest bardzo passe. To wyjątkowa kanalia i Polak co najmniej trzeciego sortu, jeśli nie poza kategorią i nie po to Kurwski tę telewizję zdobywał i pacyfikował niczym Niemiec wsie zamojszczyzny, by kłamliwe filmy kłamliwej kanalii teraz po ekranie hasały.

Po drugie bądźmy szczerzy, jakie powstania, jakie śląskie, i to jeszcze trzy? Bez przesady proszę! W Polsce (nadmieniam, właśnie wstającej z kolan) jedno tylko liczy się powstanie: to warszawskie. Niby przegrane, ale rozmiar klęski cudownie przemienionej w wielkie i świetlane moralne zwycięstwo, wprost szokuje i dusza aż na tę myśl wyrywa się z ciała. Z tej radości i dumy się wyrywa!

» ZOBACZ RÓWNIEŻ :: Lider zbitej dupy!

Poza tym gdzie tego Kutza upchnąć? Czasu antenowego nie ma, bo ważniejsze dla kraju i narodu są wydarzenia, z których telewizja publiczna w ramach misji zdać musi wyczerpującą i wreszcie prawdziwą relację.

Wylizywanie jaj i dupy Kaczyńskiego, live przekazy z onanizowania się prezydenta przed lustrem w pozycji klęczącej koniecznie, napawanie się smrodem truchła Łupaszki, to jest mili państwo paliwo i misja nowej narodowej już wkrótce i wstającej z kolan tako samo jak i Polska wstaje TVPiS. Więc jebać powstania śląskie.

Tym bardzie, że nie do końca wiadomo co to ten Śląsk jest, czy to Polaki czy Niemce, więc nad czym tu się rozczulać? Zresztą zauważyć trzeba, że to powstanie śląskie trzeba uznać za zwycięskie, a dla Polaka nie ma większej obelgi i zniewagi niż zwycięstwo. Bo to jest największy ból i szyszka w dupie. To na maksa wkurwia Prawdziwych Polaków i gorących patriotów, owe pierdolone żenujące zwycięstwo, zamiast dostojnej, budzącej podziw, dumę, współczucie i okazję do hucznego świętowania wielkiej, krwawej, obfitej w trupa narodowej klęski amen!