Do bólu i po bandzie czyli Malenczuk

malenczuk-140922-1100

Artystę Maleńczuka można lubić, albo – jak to z artystami jest – nie lubić. Ja należę zdecydowanie do tej pierwszej grupy, choć Maleńczuka cenię bardziej za to jak myśli i jaki ma stosunek do życia a tym samym do rzeczywistości, niźli co pisze i jak śpiewa. Mniej zorientowanym Bywalcom przypominam, iż ów Maleńczuk, to znany dość bardzo nawet piosenkarz, gitarzysta i poeta, z przeszłością, że tak powiem kryminalną. W roku 1981 skazany został bowiem na dwa lata więzienia za odmowę pełnienia służby wojskowej.

chamstwo w-160501-300W więzieni posiedział, co dziś – biorąc pod uwagę powód uwięzienia – uznawane może być za działalność opozycyjną. W tym też sensie Maleńczuk jest zadaje się wybitniejszym opozycjonistą od Kaczyńskiego. Parę dni temu doszło do premiery jego książki „Chamstwo w państwie” i z tej okazji Maleńczuk udzielił obszernego wywiadu Wyborczej. Wywiad można sobie przeczytać tutaj, ja specjalnie dla was wybrałem co smakowitsze strzały.

O dobrej zmianie:

„To, że Kukiz i Liroy stali się politykami, to akurat jest dobra zmiana, bo jeden i drugi był kiepskim muzykiem. Może coś ciekawszego powstanie niż kradziony rap w przypadku Liroya i ludowy punk rock w przypadku kolegi Kukiza, podszyty opcją niemiecką“

O Kaczyńskim:

„Mimo kompletnego braku aparycji, wzrostu, ani on przystojny, ani pociągający, a jednak to właśnie on stał się symbolem tego narodu. Całkiem możliwe, że ten naród po prostu taki jest – mały, mściwy, z zawężonymi horyzontami“

O Macierewiczu:

„Nasz minister wojny to człowiek całkowicie niegotowy do objęcia tego stanowiska. Uważam go za szaleńca, wystarczy rzut oka na tę twarz – to wariat. Nie wiem, czy za takie opinie idzie się do więzienia, ale ten sardoniczny uśmiech przyklejony do jego twarzy, kiedy mówi o naprawdę poważnych sprawach, mnie naprawdę przeraża.(…) I gdy słyszę, jak Antoni Macierewicz powołuje ochotniczą Armię Krajową, to widzę w tym nowe ORMO, za chwilę zobaczę na swojej ulicy jakichś gości w mundurkach, które są podobno szyte na wzór paramilitarnych węgierskich, to wszystko mi pachnie faszyzmem, pachnie trójką społeczną, pachnie ormowcem“ 

O polityce historycznej:

„Widzę na przykład znudzonego 10-letniego małolata w koszulce z żołnierzami wyklętymi z jakimś takim wściekłym orłem. Ja w jego wieku chodziłem w koszulce z Hendrixem, w dupie miałem żołnierzy wyklętych.  Prawdę mówiąc, do dzisiaj nie wiem, którzy to niby są (…) To w ogóle jakaś polska paranoja, ci wszyscy raperzy, którzy śpiewają o Powstaniu Warszawskim, heavymetalowcy, którzy kolejne wersety Biblii wyśpiewują…“

O Dudzie:

„Plastuś. Mam ochotę otworzyć Plastusiowy pamiętnik. Wkurwia mnie to, że jest z Krakowa, wkurwia mnie, że jest kibicem Cracovii, wkurwia mnie to, że się tak ostentacyjnie modli, wszystko u niego doprowadza mnie do szału“

O klasie polskiej klasy politycznej:

„Mam wrażenie, że w Polsce istnieje zjawisko szpetnych czterdziestoletnich. To jest właśnie Duda, to są właśnie wszystko byłe skiny obecnie wbite w garnitury“ 

O Ziobrze:

„On też jest, kurwa z Krakowa. I w Krakowie się mówi, że on już w szkole donosił na kolegów (…) wciąż w nim widzę 12-letniego Pawkę Morozowa, który gotów jest donieść na swoich rodziców. Taki to typ“

O 500+:

„Oni wszyscy po te 500 złotych pójdą. Pójdą, staną w kolejce i wystoją (…) A to 500 złotych to jest 15 flaszek taniej wódki, czyli państwo co drugi dzień będzie stawiać flachę temu chłopu, który 500 wyrwie za frikolo“

O Tusku:

„On mnie wkurwiał w dwóch kwestiach. Po pierwsze lizał dupę Kościołowi zupełnie niepotrzebnie, poza tym nie pozwolił mi przez osiem lat zajarać jointa i ja mu tego, kurwa nigdy nie wybaczę“

O politykach:

„Bo niektórzy z nich są naprawdę ohydni, niektórzy są naprawdę obrzydliwi, no wiesz, wpieprzająca łososia na sali sejmowej pani Pawłowicz, baba, której w ręku najlepiej pasowałaby szmata, ona ma ambicje, żeby zostać członkiem Trybunału Konstytucyjnego!“