ReadingLIST #21

readinglist-dog-reading-1200600

icon-rapeme-55¤ Niewątpliwie przekazem numer jeden w tym kończącym się tygodniu było oświadczenie coraz bardziej niezawodnego Marka Magierowskiego. Pan rzecznik, z należną jak mi się wydaje rzecznikowi powagą oświadczył mianowicie, ze litościwie nam panujący jest… sową. >>> „Pan prezydent jest sową. Pracuje w nocy. Czasami nawiązuje kontakt z użytkownikami Twittera“ >>> To tłumaczy wszystko, a zwłaszcza intensywne wymiany zdań i kontakty (o uczuciach nie wspominam) z koleżankami ukrywającymi się pod nickami „Leśne Ruchadło“, czy „Karolina Wazelina“. Jak widać więc każda Sowa ma swoich Przyjaciół.>>>

¤ Prezes Kaczor namiętnie promujący od pewnego czasu akcję dekomunizacji, sam z konsekwencją godną podziwu otacza się się komuszym śmieciem. Takim jak Stanisław Piotrowicz. Tenże Piotrowicz intensywnie grzebnie teraz przy Trybunale, pisząc kagańcową ustawę, która de facto Trybunał zlikwiduje. A wszystko – jak podkresla Piotrowicz – przez to, „że pan prezes Rzepliński nie ma wstydu“. >>> Więc a’propos wstydu i Piotrowicza oczywiście: prokurator od 1978; od 1978 członek PZPR; członek egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie; w stanie wojennym autor aktów oskarżenia przeciwko opozycjonistom; w 1983 za zasługi dla komuny odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. >>> Czy może coś jeszcze dodać o wstydzie, a w zasadzie jego braku?>>>

icon-kiss-my-ass-55¤ Nowa Polska niczym ta nowa ludowa po wojnie światowej, będzie miała swoje Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Mariusz Kamiński zaś ma być Stanisławem Radkiewiczem IV Rzeczpospolitej Kaczej. >>> Mówi się, że wkrótce Macierewicz przekształci wywiad i kontrwywiad wojskowy w jednolitą strukturę, pod historyczną nazwą Informacja Wojskowa. Jak widać chłopcy dają radę >>> Z ostatniej chwili: zdecydowano jednak, że nowe ministerstwo będzie się nazywało Ministerstwem Bezpieczeństwa Narodowego (zamiast Publicznego), zaś Informacja Wojskowa będzie Dezinfromacją Wojskową. Też ładnie >>>

¤ Imigranci którzy szczęśliwie jeszcze nie uciekli z Polski, oraz nie zostali jeszcze pobici, zwierzają się z tego, co ich w Polsce zaskakuje i co im się podoba. >>> Co ciekawe, mimo że Polska coraz bardziej staje się Podlasiem Europy, wielu na Podlasiu osiadło i sobie to chwali. Tak nieprawdopodobne, że aż warte przeczytania. Tym bardziej, że nie długie, więc dacie radę. >>>

¤ I na koniec dzisiejszego setu, rzecz prawdopodobnie bardzo praktyczna. Wyborcza opublikowała ważny dokument zatytułowany „Kiedy przyjdą także po mnie“. To poradnik praktyczny obywatela najgorszego sortu. >>> Chodzi o to po prostu, co robić i jak się zachować, kiedy „pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą“. >>> Ponieważ Wyborcza zwyczajowo ogranicza bezpłatny dostęp do swoich tekstów, to mając to na uwadze, zamieszczam też ów tekst w formacie dokumentu pdf, by każdy bez przeszkód mógł sobie go przestudiować. Do spotkania z wrogiem trzeba się bowiem dobrze przygotować >>> PORADNIK. KIEDY PRZYJDĄ