Katolicy za prawem do aborcji

Niestety,  wedle badań i sondaży (jeśli wierzyć sondażom), Polacy generalnie są przeciwko zaostrzaniu przepisów antyaborcyjnych. Uważają,  że aborcja powinna być bezwzględnie dopuszczalna, jeśli  ciąża zagraża życiu matki (84%), jeśli zagraża jej zdrowiu (76%),  lub  gdy ciąża jest wynikiem gwałtu (74%).  Według CBOSu, który ten sondaż preparował (a CBOS to kolokwialnie mówiąc bardzo propisowska organizacja),  na stosunek do aborcji najbardziej rzutuje udział w praktykach religijnych. Czyli im ktoś częściej w kościele krzyżem leży, tym większym jest przeciwnikiem aborcji. Dużo mniej decydującym o postawie wobec aborcji jest zaś status wykształcenia, wiek, a także miejsce zamieszkania i dochody.

Jakby na to nie patrzeć stosunek do pomysłu biskupów, żeby aborcję całkowicie  wyeliminować,  jest miażdżąco nieprzychylny. To kolejny zły sygnał dla kolegów katabasów, którzy nie widzą co czynią i jak zwykle wychodzą na skończonych idiotów.

Żeby przy następnym badaniu liczby choć odrobinę wyglądały pozytywniej (bo na razie źle to wygląda),  CBOS planuje wprowadzenie dodatkowego pytania. Będzie ono brzmiało: czy  ciąża powinna być bezwzględnie zakazana,  jeśli ojcem dziecka (nawet  w przypadku osoby niepełnoletniej) jest  duchowny. Spodziewany procent odpowiedzi pozytywnych: 95%.

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

3 thoughts on “Katolicy za prawem do aborcji

  1. Moim zdaniem, problem aborcji jest postawiony fałszywie. Z jednej strony zacietrzewienie kościelno-prawackie, z drugiej libertyńskie. Nie ma dyskusji o właściwym problemie, czyli o edukacji. Nasze społeczeństwo jest dramatycznie niewyedukowane właściwie w żadnym aspekcie ważnym w nowoczesnym świecie: ani w dziedzinie demokracji, ani praw człowieka (w tym równości, niedyskryminacji), ani ochrony globalnego ekosystemu, w którym człowiek żyje, ani ochrony i szacunku dla samego życia ludzkiego. Ten sam dureń drze ryj przeciwko aborcji, a zaraz potem obiecuje szubienice dla ludzi myślących inaczej niż on, żydzi do gazu, śmierć komunistom… Uczyć, lać po łapach, uczyć, wbijać w zakute łby od przedszkola wszystko, co ważne dla życia na Ziemi. Żeby jeden z drugim gamoń oraz wybotoksowana lalunia wiedzieli wszystko o rozmnażaniu człowieka, rozumieli metafizyczny, a nie tylko biologiczny, aspekt początku nowego życia ludzkiego, potrafili i mogli za darmo stosować bezpieczne sposoby zapobiegania niechcianej ciąży, rozumieli potrzebę ochrony kobiety przed narażaniem jej zdrowia fizycznego, psychicznego oraz życia dla donoszenia ciąży. Ale też aby rozumieli, że aborcja nie może być traktowana jako środek antykoncepcyjny.
    Ustawodawca nie może zmuszać kobiety ani do donoszenia ciąży i urodzenia dziecka w sytuacjach dla niej granicznych, ani do niedonoszenia ciąży i nieurodzenia dziecka w takich sytuacjach. Wybór musi należeć do kobiety, bo to ona zostaje z dzieckiem. Ojciec ucieka od dziecka niedorozwiniętego, a i na dorozwinięte najczęściej nie płaci alimentów („bo nie ma pieniędzy”), kiedy rodzice się rozstają. Gdyby to mężczyźni rodzili dzieci, prawo już dawno te sprawy by uregulowało; aborcja byłaby dostępna i oczywista jak prezerwatywy na stacji benzynowej, kobiety byłyby wysyłane do kamieniołomów za niepłacenie alimentów, mężczyźni mieliby emerytury za lata „siedzenia” w domu w ramach opieki nad dzieckiem, kobietom odcinano by genitalia za gwałty na mężczyznach.

    1. Masz rację. Edukacja to najważniejsza sprawa od przedszkola do… końca życia – uczmy się nie tylko o odpowiedzialnym i dobrym seksie, uczmy się w ogóle, bo to ważne. Jestem za aborcją do decyzji kobiety w każdej sytuacji, także wtedy gdy kobieta po prostu „wpadła”. Tu niezbędna pigułka „dzień po” ogólnie dostępna. To tylko jej decyzja i niczyja więcej. Wpychanie tej sprawy do ścisłych uregulowań prawnych jest dowodem braku szacunku dla każdej kobiety, a wtrącanie się kleru to już jakaś paranoja.

  2. Macie Panie rację. Podpisuję się pod tym obiema ręcami i nogamy!!!
    Niestety, dokąd kościół trzyma łapę na p….. (prokreacji) to nie może być mowy o wykształceniu i edukacji a już o edukacji seksualnej w szczególności.
    Ppozdrawiam obie Panie.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s