Będę zdradzał ojczyznę!

Drodzy Bywalcy, niniejszym informuję, iż zapisałem się na Bieg Konstanciński im. Piotra Nurowskiego, który to bieg odbędzie się w czerwcu. Pyszczę o tym jednak już teraz z powodu takiego oto,  że skoro mogą mnie aresztować to lepiej wcześniej niż za późno. A areszt mi się jak najbardziej należy, bo oto oświadczam z całą mocą bohatersko nastawiając się na razy ludowej sprawiedliwości, że w tym czerwcu przez 10 kilometrów, będę niestety z premedytacją, celowo i z radością nawet, zdradzał naszą kochana ojczyznę, amen! 

Moje przewiny są bardzo poważne, i mogę bardzo poważne z tego powodu ponieść konsekwencje. Bo nie dość, że konspiracyjnie przeciwko Polsce i jej odwiecznym tradycjom knuję biegając, to jeszcze poddałem się czas jakiś temu złudnej i szkodliwej modzie wegetarianizmu, a nawet o zgrozo, jeżdżę notorycznie rowerem, w tym często w Masie Krytycznej.

Mając takie upodobania i prowadząc tak niepatriotyczny tryb życia, z pewnością kwalifikuje się pod ścianę i nawet rąk nie muszę już podnosić do góry. Choć kula w łeb to za mało! Sędziowie ludowo-narodowej sprawiedliwości powinni me odpady spalić, albo na stosie, albo w jakimś wolnym chwilowo piecu krematoryjnym. Mając na względzie „godność narodu polskiego” nie będą wskazywał miejsca gdzie piece takowe stoją i marnieją.

Boję się więc owego srogiego wyroku i męczarni jakie mnie czekają.

» ZOBACZ RAZ JESZCZE ::Na imię mam Edward

Żeby choć odrobinę odkupić me winy, zeznam pod przysięgą jeśli w wyniku tortur trzeba będzie, żem na drogę złą zszedł i zatraciłem się w rozpuście. Wydam wszystkich wspólników, oraz prowodyrów, a także odczytam oświadczenie które podsunie mi pewnie pod nos pan Jacek Sasin, obiecując tym samym złagodzenie kary. Być może po znajomości, załatwi mi jeno samo rozstrzelanie, bez rozrywania szczątków i krematorium. Uwaga czytam więc z dostarczonej mi kartki.

„Cykliści, wegetarianie i biegacze, won z miasta. Miasto służy do patriotycznych i religijnych uroczystości, do czczenia ważnych rocznic, stawiania pomników poległym i pomordowanym przez okupacyjne władze sterowane z Brukseli, oddawania hołdu, składania wieńców, marszy z Prezesem oraz modlitw z Prezydentem na czele. Tylko na te uroczystości można zamykać  ruch by bez przeszkód na sygnale i dużej prędkości mogły pomykać samochody BOR z ojcami narodu na pokładzie. Lud to zniesie, bo lud się cieszy, że ma taką wspaniałą władzę, którą tworzą ludzie z wyboru, ludzie absolutnie najlepszego sortu, elita spośród elity. I ja też się z tego cieszę i obiecuje poprawę. Tak mi dopomóż Jarosław i ewentualnie bóg, jeśli Jarosław aktualnie zajęty i prośby mej nie słyszy. To pisałem ja, Revelstein”.  

Reklamy

Opublikował/a

Prawie wszystkie opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nie istniejące fakty prawdopodobnie zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie nieznanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

5 thoughts on “Będę zdradzał ojczyznę!

  1. No wiesz Revelstein dobrze , że nie przebiegniesz kilometra ze względu na ogólne niedołęstwo spowodowane niejedzeniem mięsa i codziennym chlaniem …Osobiście , to ja jeżdżę na rowerze , a ciebie nigdy nie spotkałem , bo ty tylko samochodem , a Ziobro cię na ,,wydobywczy ” nie weźmie . ponieważ masz za mocne ,,plecy ” chociaż mierną posturę …Miłego dnia …jadę rowerem do kumpli na piwo …czego i tobie życzę .

    1. Szef kazał przekazać, że po pierwsze wszyscy sławni dziś biegacze i ultrasy to nawet nie tyle wegetarianie co weganie. Po drugie Szef nie tyka alkoholu. Po trzecie, ty Andrea kręcisz się w gdzieś w rejonie Grochowa czy Gocławia, a to od dłuższego już czasu nie są rewiry Szefa. Nie mogłeś więc go spotkać. Po czwarte – to już moja prywatna opinia nie konsultowana z Szefem – lubię rowerzystów, nie cierpię zaś piwnych ochlapusów. Andrea, przemyśl swoje postępowanie.

  2. DO SEKRETARKI REVELSTEINA
    Nic mała nie wiesz o swoim szefie …Ten człowiek ma wiele osobowości , o twarzy nie wspomnę . To że się już nie kręci po najpiękniejszych zakątkach Warszawy , to tylko jego strata …A moje postępowanie jest całkowicie normalne , bo przechodzę tak zwany ,,Rozwojowy okres późnej starości ” w którym alkohol wchłania się raczej o obniżonej mocy , ale w większych ilościach i to tylko podczas koleżeńskiego spotkania . Co do ochlapusa …to raczej radzę przyjrzeć się swojemu narzeczonemu którego wygląd najprawdopodobniej spowodował skojarzenia …A jak szef będzie biegł , to radzę biec za nim …ktoś w końcu musi go popychać .

    1. Nie mam narzeczonego. Pozostaję w zakazanym acz stałym związku z osobniczką płci tej samej i jestem szczęśliwa, przede wszystkim dlatego że nie muszę obcować z osobnikami płci przeciwnej. Wyłączywszy Szefa, z którym jednak długoletni związek ma charakter czysto służbowy. Poza tym to wspaniały gość, których prawie nie ma już na świecie. Ech, gdyby był wolny… 🙂

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s