Najgorszy sort papieży!

franciszek-160518-1000300

Niestety, wszystko wskazuje jednak na to, że papa Franciszek sfiksował. No, bo moi drodzy, co sądzić o najbardziej prominentnym przedstawicielu tak zwanego kościoła, który oświadcza publicznie, w mediach,  a nie na jakimś prywatnym spotkaniu na imieninach u cioci Halinki, że „Państwa powinny być świeckie, te wyznaniowe kończą źle. Są sprzeczne z historią”. Przyznacie, że to się raczej w głowie nie mieści, a i on ma coś z głową nie w porządku.

W Polsce, kraju niezmiennie katolickim, niezmiennie stojącym na straży niezmiennie twardych katolickich ideałów, papieskie oświadczenie wywołało szok. Tomasz Terlikowski przeżył to najciężej, bo jak donoszą  przyjaciele (Sowa odciął się od tych insynuacji), trafił on do szpitala z objawami zawału serca. Na szczęście to prominentny dość  beneficjent programu 500+,  teoretycznie więc ma się za co leczyć, pod warunkiem, że wcześniej wszystkiego nie wydał na flaszki. Bo szczerze mówiąc,  gdybym był tak głęboko spenetrowanym katolem jak on, na cytowane powyżej słowa papy też bym zareagował totalnym upiciem się z rozpaczy.

» REKOMENDOWANE DZIŚ :: O co Fallaci chciała zapytać a mnie zapytała

Anyway…

Czekamy teraz na wyjaśnienie całej sprawy, bo może się okazać,  że papież mówił dobrze, tylko myśmy źle i tendencyjnie to przetłumaczyli. Póki co wnioski są następujące:

Po pierwsze, papież Franciszek to niestety najgorszy sort papieży.

Po drugie, gdyby ten Franciszek był księdzem w Polsce, to po takim expose biskup Hoser  natychmiast by go zawiesił i zakazał jakiegokolwiek kontaktów z mediami.

Po trzecie, jeszcze jeden, góra dwa takie wywiady dla prasy, a Episkopat wspólnie z PiS odwołają światowe dni młodzieży, cofając uprzednio zaproszenie dla dostojnego prezydenta Watykanu.  „Franek spierdalaj! Nie chcemy tu lewaka!” – napiszą kibole.

Po czwarte, być może jest tak, że papież wypowiada się pochopnie gdyż nie ma wystarczającej wiedzy. A nie ma jej dlatego, że czyta pewnie tylko Gazetę Wyborczą.

Po piąte, pontyfikat Franciszka jest spóźniony o bez mała 40 lat, bo gdyby zasiadł na tronie w roku 1978, być może lepiej by to wszystko wyglądało.

Na ostateczna interpretację karygodnego zachowania Franciszka poczekamy do czasu wyjścia ze szpitala nadredaktora Terlikowskiego. Już zapowiedział wydanie specjalnego oświadczenia.