ReadingLIST #23

readinglist-woman-paper-160820-1200600

¤ Korzystając z okazji, że to dziś święto jest jakieś, przypominam, że są w Polsce takie miasta, w których po procesjach i zbiorowym procederze zasyfiania ulic, organizatorzy czyli kościół, będą musieli po sobie posprzątać. Sprawa oczywiście nie jest nowa bo sprzed dni kilku, ale właśnie dziś nabiera tej szczególnej mocy i znaczenia nabiera. >>> Pamiętajcie przeto gospodarze miast, gmin i dzielnic, gońcie zaśmiecających ulice wandali do roboty. Ściera, kubeł, szota i do roboty! Niech proboszcz zamiast walić konia po procesji,  podciąga gacie i podwija rękawy i niech zapierdala na maksa, bo nikt po nim i jego gościach tego syfu sprzątać nie będzie >>>

¤ Inteligencją blondynki na poziomie warzywa błysnęła Magdalena Ogórek. Tak, to sama, która chciała być prezydentem. Być może z tego właśnie powodu poczuła się uprawnioną do oceny obecnego prezydenta. >>> „To jest bardzo aktywna prezydentura (…) Czynny, aktywny prezydent, którego widać, który z pełną dynamiką angażuje się nie tylko w wizyty zagraniczne, ale też zabiera głos w sprawach, które bezpośrednio dotykają Polaków“. >>> Nie wiem co pani Ogórek je, co ćpa, pije i pali, ale z pewnością jest to fatalna dieta i jeszcze gorsze nałogi. Bredzi, niedosłyszy i niedowidzi. A taka młoda była i tak dobrze się zapowiadająca. Z Ogóreczka wyszedł przekwaszony Ogór. >>>

¤ Wzruszyła mnie ta historia. Do łez! Zwłaszcza, jeśli z takim przejęciem opowiada ją aktorka Stanisława Celińska. >>> A co mówi? „Zło się panoszy, dlatego konieczne jest wnoszenie światła, gdzie się da, wnoszenie Boga (…)Potrzebujemy Boga, potrzebujemy modlitwy, Zwracając się do Niego, dajemy sobie szansę na ocalenie“. Jak nic rośnie nam druga Łaniewska, albo jeszcze coś gorszego. >>> Celińska przez lata była nałogową pijaczką. Ponoć z nałogiem wygrała, ale jak widać nadal jest pijana. Bogiem. >>>

¤ Nie masz wykształcenia, czyli jesteś nikim? Niekoniecznie! Są tacy co olali edukację a mimo to są szczęśliwi. >>>Można spotkać bowiem wspaniałych ludzi, którzy ledwo skończyli podstawówkę, oraz wyjątkowe mendy wprost po habilitacji. Innymi słowy można zaryzykować stwierdzenie, że odsetek idiotów jest mniej więcej taki taki sam wśród magistrów, doktorów i profesorów, co wśród hydraulików i stolarzy. >>> Wykształcenie naprawdę o niczym nie świadczy.>>>