Jestem w kropce. Po co pisać?

portret-pisowca-160531-1000500

Coraz częściej się zastanawiam po co pisać. Przecież gołym okiem widać, ze nie ma najmniejszego sensu. Nic się tym nie naprawi, nic nie zmieni, nikt się nie będzie wstydził za czyny swoje,  ani za swoją  głupotę. Psu na budę to wszystko moi drodzy. Oto pierwsze z brzegi przykłady polskiej paranoi, tylko z dzisiejszych pierwszych stron, bez wchodzenia głębiej na szczęście. Bo czym głębiej to jeszcze gorzej. Cóż więc my mamy?

Lansiarstwo Dudy w Arłamowie. To prawdziwy mistrz selfmarketingu z Wąchocka. Sweet focia z kopaczami, pink focia z ruchadełkami, kolacja w Norwegii, śniadanko w Berlinie… Są tacy, którzy ciągle na to się łapią. Tymczasem ten sam prezydent, ten sam swawolny dyzio-celebryta, bez cienia zastanowienia,  ani nawet grama refleksji, dekoruje Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski politycznego zboka, wiceprezesa Związku Polaków w Norwegii, niejakiego Bogdana Kulasa. Wzorcowego antysemitę, patologicznego idiotę i kretyna. Jak nie załamywać nad tym rąk? Pisać, piętnować, pokazywać, wytykać paluchem? No i co z tego? Po panu prezydencie spływa to niczym brudna woda po omen nomen kaczce. On ma to w dupie, on jest ponad tym.

Kościół, który wpisuje stosunki analne na listę najcięższych grzechów, gdy tymczasem wodzowie tego kościoła (przynajmniej niektórzy, acz całkiem liczni) bez pardonu i bez umiaru obrabiają dupy innym,  w tym klerykom.  Więc kto tu grzeszy? Biskup dobierający się do dupy,  czy ów kleryk dupę wystawiający? Bo że powszechnej wśród kleru pedofilii winne są same dzieci to już wiemy dzięki światłej teorii na szczęście emerytowanego już biskupa Michalika. Przyznacie, wyjątkowej mendy. Ale czy spadła mu jakaś korona z g łowy, czy zrozumiał to co powiedział, czy się wycofał, przeprosił, błagał o wybaczenie? Nic tych rzeczy. To ten gatunek butnego chuja, który do końca leci w chuja.

 A skoro przy świętościach i przy dupie jesteśmy… W Poznaniu wbrew opinii mieszkańców, wbrew prawu, bo bez jakiegokolwiek pozwolenia, prawem kaduka i prawem silniejszego,  staje na jednym z centralnych placów z dupy czarnej wzięty pomnik Chrystusa. Tak obrzydliwy,  że rzygać się chce. Lord Wader to przy nim mistrz elegancji.  A tę wyjątkową chujnię firmuje też polska armia, bo na rozkaz ministra wariata pomaga to straszydło ustawić w wyznaczonym miejscu. Nie ma prawa, nie ma policji, nie ma władzy,  która by się temu bezprawiu przeciwstawiła. Czy zmieni się coś kiedy ja o tym napisze? W życiu! Więc pytam,  po co pisać?

No i na koniec jeszcze pan Kurwski, prezes coraz bardziej zdziczałej publicznej niby telewizji. Tak publicznej, że najbardziej zapuszczony dom publiczny na większy urok i klasę. Po jego interwencji trzy osoby odpowiedzialne za emisję  „obrazoburczych filmów”, wylatują z roboty.  Chodzi o dwa filmy – „Operację Pontifex”, i „Tajne akta Watykanu” pokazywane w TVP2,  oraz  „Ukrzyżowanie – święty skandal” emitowany w TVP Kultura. Protestować przeciwko emisji „obrazoburczych” dokumentów mieli ponoć „widzowie telewizji”  oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Pisowskich (w skrócie SDP). Napisałem o tym i co? Czy ci ludzie odzyskają prace i czy ten ów wyjątkowy burak Kurski zrozumie co robi? Nie ma takiej opcji.

Jednym słowem  cynizm, bufonada, megalomania, zarozumiałość, pewność siebie, kretynizm wrodzony i nabyty, obrzydliwe wazeliniarstwo… Chyba nie da się z tym wszystkim skutecznie walczyć.

Reklamy

Opublikował/a

Niektóre opisywane tu wydarzenia mogą być wytworem mojej fantazji a nieistniejące fakty najprawdopodobniej zostały całkowicie zmanipulowane. Jakiekolwiek podobieństwo do osób powszechnie znanych i nieszanowanych jest jednak jak najbardziej zamierzone i nieprzypadkowe.

10 thoughts on “Jestem w kropce. Po co pisać?

  1. 1.Wszystkich nie przejebiesz, ale trzeba się starać !
    2.” Stowarzyszenie Dziennikarzy Pisowskich (w skrócie SPD).” – drobna literówka, ale warto poprawić

  2. Drogi Panie Redaktorze! Nie wyobrazam sobie poranka bez Pana blogu! Jest Pan jednym z niewielu, ze sie wyraze gornolotnie, swiatelek, ktore widac w czarnej polskiej rzeczywistosci. Nie jestem pewna, czy dzisiejsza Polska jest kulturowo i politycznie nawet na poziomie Francji przed Wielka Rewolucja. W Polsce nie zadzialalo Odrodzenie, Oswiecenie ani w ogole nic. I nic dziwnego, ze ten kraj jest tak dziki i spolecznie oraz politycznie prymitywny. 400 lat zaniedban i zastoju nie bedzie latwe do odrobienia.
    Nie przepraszam za t zw brak patriotyzmu; z racji wieku i pewnego doswiadczenia preferuje racjonalizm i chlodna glowe. Pozdrawiam serdecznie i jak zawsze zycze weny.

  3. A jednak pisz, proszę:)”Naga prawda”w Twoich odsłonach jest celna i wskazana. Brutalna i z „pieprzem” . Taka ma być. Pozdrawiam:)

  4. Pisz!!!Pisz!!! i jeszcze raz Pisz!!!, bo bez ciebie drogi redaktorze zycie bedzie nie wesole.Chociaz od lat nie mieszkam w tym papalandzie do dzien zaczynam od czytania twojego bloga.
    Serdeczne pozdrowienia od stalego czytelnika!!!

  5. Pisać, jeżeli jest to dla Ciebie fraszka-igraszka.
    Nie pisać, gdy jest to trudny do przełknięcia obowiązek.

  6. Nie waż się przerywać! To ponoć niezdrowe, choć skuteczne.
    Kokietek z Ciebie – pomyślałem po przeczytaniu hołdów i błagań na forum 😉

  7. Redaktor nieco kokieteryjnie sprowokował czytelników bloga do dania głosu. Rozumiem też zniechęcenie, bo mnie ta bezzębna i bezczelna tłuszcza przyprawia o depresję. Jednak, kiedy się patrzy na polską historię, to widać, że naród polski zawsze był w przeważającej części głupi, zapyziały, przekupny, itd. Szlachta i arystokracja doprowadziły Polskę do ruiny i rozbiorów; nie pomogły żadne komisje edukacji narodowej i inne światłe konstytucje. Wszystko jest w „Weselu” Wyspiańskiego; przez te 100 lat z okładem zmieniły się nieco jedynie dekoracje. The show is going on. Za tzw. komuny o tyle było lepiej, że polski cham wstydził się, że jest chamem, bo Partia, mateczka nasza, dbała o poziom kultury, chciała podlizać się inteligencji, aspirowała do „salonów”. W efekcie, byle kto nie mógł być dziennikarzem, byle kto nie gadał w telewizji i radio, byle kto nie robił filmów i w nich nie grał, byle kto nie pisał książek; potrafiono wzbudzić w polskim chamie snobizm na bycie kulturalnym; po książki i płyty ustawiały się kolejki. Itd. Dziś możemy tylko pozazdrościć poziomu i jakości polskiej kultury z czasów PRL-u. Obecna władza jest emanacją (może inkarnacją) polskiego chama, i z bycia polskim chamem uczyniła narodową cnotę. Ale to minie. To jest wyprysk choroby, który z czasem zostanie zaleczony. Na jakiś czas. Pisz, Redaktorze, bo pisanie ma sens, bo to jest szczepionka dla nas samych, abyśmy nie ogłupieli i nie zaczęło nam się wydawać, że to myśmy zwariowali. Nie wszystkie Twoje wpisy akceptuję z punku widzenia języka, którego używasz, jednak bilans wypada dodatnio.

twój komentarz:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s