Jak nabić widza w butelkę

polsat-160617-1000500

icon-mistrzostwa-europy-60Po fantastycznym, fascynującym i historycznie sprawiedliwym zwycięskim remisie z Niemcami (co niektórzy pijani szczęściem Polacy do tej pory „odpoczywają” po rynsztokach), muszę znów kilka chwil poświęcić francuskim mistrzostwom. Będzie to jednak uwaga tyleż natury ogólnej co i osobista bardzo, bo osobisty punkt widzenia prezentująca. A rzecz dotyczy tak zwanych przekazów telewizyjnych. 

Przyznam się, że tych mistrzostw Europy nie chciałem oglądać, a tym bardziej ani przez moment nie miałem zamiaru płacić za pełny dostęp do meczów.  Nie jestem po prostu fanem piłki nożnej, znam parę innych sportów, dużo bardziej fascynujących, a przede wszystkim inteligentnych. Oczywiście każda impreza rangi mistrzowskiej rządzi się swoimi prawami i chcąc nie chcąc przyciąga uwagę nawet takich profanów jak ja. Przeto może bym i te mecze obejrzał, pod warunkiem jednak, że za darmo, ale za kasę nigdy.

I oto mój dylemat został rozwiązany. Okazuje się – przyjąłem to z pewnym zaskoczeniem – że za tak zwane friko jak najbardziej mogę oglądać wszystkie spotkania, a żeby było śmieszniej, to mogę je oglądać na platformie która… je koduje i przy okazji wciska kit maluczkim.

Teraz wyjaśniam o co mi na prawdę chodzi.

Otóż mili Państwo, daję oczywiście Polsatowi pełne prawo do kodowania spotkań, bo to jest jednak jakiś biznes, bo kupił licencje, bo usiłuje w jakiś mniej lub bardziej logiczny sposób odzyskać kasę, bo jest nadawcą prywatnym i komercyjnym i wobec – górnolotnie mówić – narodu nie ma żadnych szczególnych zobowiązań. Ale oczekiwałbym też pewnej elementarnej uczciwości!

Oczekiwał bym jasnego komunikatu: kochani widzowie i fani Telewizji Polsat, macie u nas możliwość obejrzenia tych mistrzostw całkowicie za free, tyle że po niemiecku i bez żadnych ekstraktów. Jeśli was to satysfakcjonuje, to włącznie kanał 470 lub 471 i po sprawie. Dwie niemieckie stacje pokazują wszystko jak leci. Jeśli jednak ktoś chce pełen wypas w HD, ekstra studio, ekstra gości, komentarze, cuda i wianki na kiju, to będzie to miał za 90 złotych.  Pasi wam taki układ kochani?

To by właśnie było uczciwe, nie zaś udawanie, że niby nic nie widzimy, nic nie słyszymy, nic nie mówimy i może nikt się nie połapie i nic nie znajdzie, a jak nie znajdzie to przyjdzie do nas i zapłaci. Ileż „szczęśliwych nabywców” płatnego pakietu pluje sobie teraz w brodę? Gdyby wcześniej wiedzieli…

Chcę wprost więc powiedzieć i nazwać rzecz po imieniu, że takie postępowanie to jest zwykłe robienie ludzi w chuja i podstępne naciąganie ich na kasę, a wszystko razem oznacza po prostu elementarny brak szacunku dla widza. Resztę wniosków wyciągajcie sobie sami.

Zaś oglądania spotkań mistrzostw Europy w niemieckiej telewizji ma jeden kolosalny plus. Nie trzeba słuchać mega pierdolenia polskich komentatorów!  Ani cierpiącego na demencję starczą Szpakowskiego, ani tym bardziej zakochanego w sobie, coraz bardziej utytego i wyżelowanego Borka i towarzyszącego mu stada pawianów w roli komentatorów, wygadujących co im ślina na język przyniesie. Niemcy są tu mega oszczędni, mega dyskretni i potrafią milczeć całkiem długo, kiedy nie ma potrzeby odżywiania się.  A że wszystko jest w mało zrozumiałym czasem języku? Zdecydujmy się: chcemy oglądać kopaninę, czy może rozgryzać zasady składni języka niemieckiego?