Mój głos w sprawie emerytur

tajny-agent-160713-1000500

Wstępne zastrzeżenie jest takie, że w zasadzie esbecy, byli czy aktualni, nie są ulubionymi postaciami z mojej bajki, z wyłączeniem rzecz jasna pana Franza Maurera. Nie powiem jednak, że jest to zawód którego się brzydzę, raczej jest to zawód którego nie byłbym w stanie się podjąć, ze względu na wrodzone me cechy charakteru. Protestuję jednak zdecydowanie przeciwko jakiejkolwiek zbiorowej odpowiedzialności. A obniżanie emerytur esbekom jak leci, jest formą zbiorowej odpowiedzialności i to jeszcze wynikającej z najniższych pobudek.

Jeśli już trzeba i jeśli taka jest wola, to obniżajmy te emerytury, ale tylko w jednostkowych i mocno uzasadnionych przypadkach, nie zaś wszystkim zgodnie z listą obecności, bo to czysty bolszewizm. I nie wyciągajcie mi tu tylko argumentu  „a co na to mają powiedzieć ofiary”, bo jest to argument bałamutny i równie dobrze można by zapytać „a co na to NATO?”?

Ja rozumiem, że cała ta operacja jest niczym innym jak osobistą zemstą Kaczyńskiego na esbekach, którzy nie dość,  że nie założyli mu przyzwoitej teczki konfidenta,  to jeszcze go w odpowiednim czasie nie zamknęli, wtedy kiedy wszystkich zamykali jak leci. Akceptuję jego prawo do zemsty, ale mimo wszystko są jakieś  granice każdej, w tym także i kaczej paranoi.

Jeśli chcemy karać cięciem emerytur esbeków co do jednego, za przestępstwa przeciwko narodowi, to dlaczego też nie handlowców i sklepikarzy z PRL? Wiecie jakie oni numery wywijali, jaki czarny handel szedł spod lady, na przemysłową skalę? Naród głodem przymierał, a oni sobie portfele napychali, naszym głodem i nieszczęściem. Ujebać skurwysynów!

A czemu nie dobrać się do dupy nauczycielom wszelakim? Przecież skala w jakiej wypaczali oni umysły młodych Polaków, była wprost niewyobrażalna. Esbek co najwyżej komuś po mordzie nalał, a taki nauczyciel straty poczynił o wiele większe i o wiele cięższego kalibry, rzutujące na całe pokolenia. Dziś tysiące, jeśli nie miliony kulawych umysłowo i zindoktrynowanych na maksa absolwentów szkół podstawowych,  liceów i uczelni, snuje się po tym pięknym kraju, a niektórzy to i nawet rządzą. Na czele ze wspomnianym tu już tu Kaczyńskim. Patrzcie jak mu te nauczyciele, komunistyczne skurwysyny z Lelewela i uniwerku warszawskiego rozum zepsuli. Należy też tych chujów ukarać z całą surowością!

Lista tych do zredukowania emerytury, a może nawet całkowitego jej zabrania jest oczywiście zdecydowanie dłuższa, sami sobie ją ułóżcie, wedle potrzeb i doznanych kiedyś krzywd.

To co się dzieje, lub za chwilę dziać się będzie,  to także materiał do przemyśleń, przynajmniej dla niektórych.

Otóż zastanawiam się, jak za  5-10 lat a może i 20, przyszła władza żądna zemsty,  potraktuje dzisiejszych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa i przemocy? Tych wszystkich oficerów, podoficerów i agentów 007 z CBA, ABW, SW, dzielnie i z poświęceniem w imieniu nowej ludowej władzy ścigających dziś wrogów ojczyzny i dobrej zmiany. Zastanówcie się przeto panie panowie ze służb rozlicznych i coraz bardziej licznych, gdzie służycie, komu służycie i jak służycie i czy kiedyś ktoś nie potraktuje was tak jak dziś traktuje się  esbeków, w istocie rzeczy przecież niczym nie różniących się od was. Robicie taką samą robotę, stosując takie same metody, takie same obowiązują zasady i takie same szczytne zadania wykonujecie. Więc co, dziś hołubieni bohaterowie walki z podziemnym frontem, jutro przestępcy? No, tak może być. Pomyślcie o tym w kontekście waszej przyszłej emerytury, bo na bank się okaże, że służba w IV RP była warta tyle co nic. Czego wam oczywiście nie życzę, ja tylko przewiduję.