Kosztowne priorytety

cba-160721-1200500

Rząd z jaki powodów (jak sądzicie, z jakich?) „kupuje” sobie wdzięczność i posłuszeństwo służb. Płaci dobrze, acz nie wszystkim, bo jak wiadomo zawsze są lepsi i gorsi. Najwięcej powodów do zadowolenia i do wiernej służby mają funkcjonariusze wojskowych służb specjalnych (SWW i SKW), oraz CBA. Inni już tak dobrze mieć nie będą, bo prawdopodobnie nie zasłużyli na szacunek i jedyne co im pozostało, to merdać posłusznie ogonem w oczekiwaniu na ochłap. Ale po kolei.
Kasa jest całkiem nie licha i robi wrażenie na wszystkich bez wyjątku pracownikach sektora publicznego, choć pewnie nie tylko.

Bo powiedzmy sobie szczerze, któż by nie chciał dostać podwyżki rzędu prawie 3 tysięcy złotych. Jakże wielu jest takich, których pensja stawi mniej więcej połowę kwoty podwyżki jaką dostaną funkcjonariusze ulubionego i hołubionego przez Pispaństwo CBA.

Czy zapierdalająca na okrągło pielęgniarka pogardziła by podwyżką rzędu 1800 złotych? Nie sądzę żeby marudziła i narzekała, a o taką kasę zwiększa się właśnie miesięczne dochody funkcjonariusza wojskowego kontrwywiadu. Ci z wywiadu dostaną o 300 złotych mniej a więc tylko marne 1500.

Niewiele jest pielęgniarek, nauczycielek, ludzi pracy generalnie, których pensje wynoszą tyle co podwyżki państwa funkcjonariuszostwa. Podkreślam: mówimy tylko o podwyżkach, bo pensje to zupełnie inna historia. I to od 1 stycznia 2016, czyli będzie też wyrównanie za wszystkie te miesiące, które już przeleciały. Na bogato jednym słowem. Można powiedzieć że będzie ich stać na łapówki dla pielęgniarek.

Ale żeby nie było tak słodko…

Z jakiegoś powodu nie darzona szacunkiem ABW musi się zadowolić podwyżką tylko o 300 złotych. To marny raczej ochłap dla wiernie warującego dotąd psa. A wojsko? Nic z tych rzeczy, nic nie dostanie, może parę groszy na krzyż z programu inflacyjnego. A policja? Tak samo, na szczaw koledzy wypierdalajcie. Zero znaczących podwyżek, bo nie zasługujecie!

Zapytacie o co chodzi w tym wszystkim?

Chodzi moi drodzy o priorytety! To co się stało w Turcji dowodzi, że priorytety są najistotniejsze. Wojsko de facto nie jest aż takie istotne, bo to zbieranina nie wiadomo czego, nie wiadomo skąd, zbieranina niepewna, magmowata, być może nawet zdolna do wszystkiego pod warunkiem jednak że się jakoś skrzyknie. A jak będą się skrzykiwali i coś kombinowali, po turecku tak na ten przykład, to po to właśnie mamy dobrze teraz opłacany wywiad i kontrwywiad, żeby to odpowiednio wcześnie wyniuchał i komu trzeba łeb ukręcił.

To samo dotyczy CBA, które ma zastawiać sieci i bezlitośnie łowić wszystkich systemowych wrogów pod byle jakim pretekstem. Po to im teraz będziemy dobrze płacić, żeby nie mieli wątpliwości, rozterek i jakiś tam wyrzutów sumienia. Wdzięczni za docenienie mają iść na całość.

Mamy więc do czynienia z doskonale znanym i po wielokroć już obserwowanym na całym świecie zjawiskiem.

Jak władza, jakakolwiek władza, panicznie bać się zaczyna o swoją przyszłość, to przede wszystkim zaczyna dobrze opłacać i kupować służby. Kasą, przywilejami, gwarancją bezkarności…

Służby zaś w podzięce pomogą rozwiązać znaczną część nękających bojaźliwą władzę problemów i strachów. Na jak długo pytacie i z jakim skutkiem ubocznym? A to się za czas jaki okaże.