Bezpłodny emocjonalnie książę Radziwiłł

radziwill-160612-1200600

icon-idiot-80Jak wiecie z uwagą staram się obserwować poczynania wszystkich bez wyjątku członków przełomowej dla Polski ekipy rządowej. Po prostu są tego warci, bo bez wątpienia chłopcy i dziewczyny zapierdalają tak, jak nikt jeszcze nigdy nie zapierdalał. I szefowa wszystkich tych kamerdynerów pani Szydło, i pan Macierewicz  z panią Kempą, no i Ziobro (też pan, choć są tacy co wątpliwości mają), a także pan Radziwiłł, który – z żalem to przyznaję – rzadko dość na tych gościnnych łamach gości.

Śpieszę przeto braki nadrobić i statystyki obecności pana księcia poprawić. Chodzi jednak głównie o to, by go, pana księcia, mentalnie częściowo przynajmniej rozkułaczyć.

Z tym księciem to mili moi żadna tam przesada, bo nasz bohater wywodzi się z rodu książęcego „tych“ Radziwiłłów (17. pokolenie), dość szemranego delikatnie mówić litewskiego towarzystwa, ale to tylko moje prywatne zdanie.

Jest wnukiem Konstantego Mikołaja Radziwiłła, synem Alberta Hieronima Radziwiłła i Anny Marii z Czartoryskich. Jest też najprawdopodobniej efektem książęcego chowu wsobnego, z wszystkimi tego konsekwencjami i ułomnościami, co niestety widać i słychać.

Dla porządku należy też dodać, iż minister Konstanty jest też żonaty z Joanną (z domu Dąbrowską), z którą nastukał aż ósemkę dzieci, co akurat w tym przypadku jest dość istotne.

» REKOMENDOWANE DZIŚ :: Bijcie baby, to wasz obowiązek (tekst historyczny)

Dlaczego teraz o tym wszystkim piszę?

Ano nie dlatego, że pan Radziwiłł, swoim radziwiłłowaniem mi imponuje. Nic z tych rzeczy. W zasadzie to chciałem się jedynie przyczepić do jednej z jego ostatnich wypowiedzi, która jest dość charakterystyczna dla jego książęcości-wysokości. Takie głupstwa to tylko książęta mogą wypowiadać.

Otóż nasz/wasz pan minister prezentując założenia Narodowego Programu Prokreacyjnego powiedział coś takiego:

„…dla wielu par to kłopoty emocjonalne są przyczyną problemów z zajściem w ciążę“.

I dowodzi dalej, że  także styl życia, wyznawane wartości, niewłaściwy ubiór, niepotrzebnie uprawiane sporty, jak również odżywianie, w tym zgubny wegetarianizm, są przyczyną tych ciążowych problemów. Tak mówi minister zdrowia i lekarz z wykształcenia i wcale to nie są żarty.

Nie wiem, może gościu ma rację, może jej nie ma, nie bardzo się na ciążach znam, zwłaszcza ząś nic nie potrafię powiedzieć na temat wpływu dajmy na to stringów, na fakt zajścia lub nie zajścia w ciążę. Jako tako jednak znam się na ludziach i komu jak komu ale Radziwiłłowi nie zaufałbym za żadne skarby świata. Poza tym z reguły nie mam krzty szacunku do facetów, którzy wyłysieli a nadal udają, że mają włosy.

I teraz wracając do ósemki ministrowych dzieci…

Ponieważ naruchał ich niczym głupi nałuskał grochu, to wniosek z tego jest tylko jeden, że przynajmniej on nie miał żadnych kłopotów emocjonalnych.

To gość kompletnie pozbawiony emocji, zimny drań i skurwysyn!

To jest w sumie dość oczywisty wniosek! No, bo jeśli minister zdrowia Rzeczpospolitej mówi młodym Polkom, że nie mogą zajść w ciąże tylko dlatego, że za mało się modlą o łaskę bożą, oraz chodzą w zbyt obcisłych dzinsach, co je emocjonalnie dołuje, no to jak dwa razy dwa musi byś skurwielem i nie ma tu żadnej dyskusji.

I to jest w zasadzie mój przekaz dnia. A poza tym, czy znacie jakiegoś księcia, który by w ten czy inny sposób nie miała zrytego mózgu? Bo ja nie znam.